Różne pozycje latynoamerykańskie warte przeczytaniaWczoraj, tj. 21 kwietnia, rozpoczęły się w Santo Domingo XIII Międzynarodowe Targi Książki, które potrwają do 9 maja. Na targach pojawiło się ok. 400 wystawców z 30 państw. Tegoroczna impreza jest hołdem złożonym poecie Freddy Gatón Arce (1920-1994), który był pierwszym dyrektorem najpopularniejszej gazety codziennej na Dominikanie „El Nacional”, świetnym dziennikarzem i wykładowcą.

W ciągu najbliższych 18 dni trwania targów, będzie można zobaczyć ponad 430 wystaw (215 z nich o charakterze międzynarodowym), wziąć udział w prawie 390 konferencjach oraz zapoznać się ze 130 propozycjami książkowymi. Te liczby powinny nas przekonać do tego, o jak ważnej imprezie jest tutaj mowa…

Do ścisłej współpracy przy organizowaniu targów książki, po raz drugi zaproszono Meksyk, z którym Dominikana utrzymuje niezwykle ciepłe stosunki nie tylko w sferze kulturalnej.

Mówiąc o targach, chciałabym również przedstawić kilka nazwisk związanych z literaturą na Dominikanie, która niestety nie jest popularna w Europie, a tym bardziej w Polsce. Twórczość latynoamerykańska jest dobrze nam znana, chyba każdy z nas przeczytał choć jedną książkę Marqueza, Llosy, Coelho czy Cortazara. Może nawet sięgnęliśmy po coś bardziej „z klasyki”, dzieła Borgesa, Fuentesa czy Carpentiera (jeśli nie, to zachęcam bardzo bardzo :)). Ale pisarze z Dominikany??? Powinniśmy znać takie nazwiska, jak: Pedro Henríquez Ureńa (1884-1946), Pedro Mir (1913-2000), Juan Bosch (1909-2001), Manuel del Cabral (1907-1999). Obecnie jednym z najbardziej cenionych pisarzy na Dominikanie jest Bruno Rosario Candelier, zdobywca narodowej nagrody w dziedzinie literatury w 2008 r. Jednakże możemy go czytać tylko w oryginale 🙂 Nie pozostaje nam więc nic innego, jak estudiar español, do czego gorąco namawiam!