Chilijska ziemia nie daje spokoju jej mieszkańcom. Jeszcze nie uprzątnięto skutków poprzedniego trzęsienia ziemi w środkowej części kraju, a już kolejne nawiedziło teren zachodniego wybrzeża południowoamerykańskiego wybrzeża.

Trzęsienie ziemi charakteryzowało się siłą 6,4 stopni w skali Richtera. Amerykański Instytut Geofizyczny wskazuje jako epicentrum na obszar położony w odległości ok. 558 km na południowy zachód od Santiago i 110 km na północny zachód od Temuco na głębokości 10 km. To te same tereny, które dwa miesiące temu poniosły najboleśniejsze straty wskutek silnych wstrząsów i fal tsunami. Zginęło wówczas 486 osób a straty materialne wyniosły 30 mld dolarów. Tym razem, nie ma jeszcze informacji o ofiarach i stratach materialnych.

Wstrząsy wystąpiły o godz. 19:09 czasu chilijskiego (w Polsce była wówczas godz. 1:09).