Plaża niedaleko Las GalerasPrzyjrzyjmy się na chwilę mapie Dominikany. Na jej północno – wschodnim wybrzeżu wyróżnia się niewielki półwysep – Przylądek Samana. Jest naprawdę niewielki – długi na 50 km a szeroki tylko na 10 km. Pomimo tak małego obszaru jest on niezwykle atrakcyjny turystycznie i krajobrazowo, idealnie nadający się do zwiedzania samochodem lub rowerem. Ze względu na swoje położenie – do końca XIX w. oddzielony był od głównej części wyspy nieprzebytymi moczarami – różni się pod względem geograficznym i kulturowym od reszty kraju. W 2006 r. powstało na półwyspie nowe lotnisko oraz wybudowano autostradę łączącą Samana z Santo Domingo.

Dla wielu osób głównym powodem odwiedzin zatoki Samana, a czasami nawet przyjazdu do Dominikany, jest obserwacja humbaków. Wieloryby pojawiają się tu wyjątkowo często, a sezon trwa od stycznia do marca – na gody przypływa tu wtedy prawie 10 tys. osobników. Obserwowanie humbaków ma w swojej ofercie wielu lokalnych organizatorów.

okolice Las TerrenasWarte odwiedzenia jest urokliwe miasteczko Las Terrenas. Leży ono na północnym brzegu półwyspu i oferuje dużą ilość tanich miejsc noclegowych, co w połączeniu ze wspaniałymi plażami i gościnnością mieszkańców czyni z niego świetną bazę wypadową do zwiedzania przylądka. Pierwszymi mieszkańcami Las Terrenas były rodziny wysiedlone na rozkaz Trujillo z przedmieść Santo Domingo – musiały się przystosować do panujących tu warunków i utrzymywać z rybołówstwa czy rolnictwa. Turyści zawitali tu w latach 70-tych XX w., głównie za sprawą plaży Playa Cacao, znajdującej się bardzo blisko centrum i wspaniale nadającej się na wypoczynek oraz dla miłośników nurkowania (100 m od brzegu przepiękna rafa). W samym mieście nie brakuje barów, restauracji, kafejek internetowych, centrów handlowych oraz wypożyczalni quadów czy motocykli. Las Terrenas jest bardzo dobrze skomunikowane z miastami Samana i Sanchez. Można skorzystać z oferty lokalnych biur podróży i udać się na zorganizowaną wycieczkę, np. do wodospadu El Limon. O kilka kilometrów na zachód oddalone są urokliwe plaże Playa Bonita i Playa Coson, mniej zatłoczone i spokojniejsze niż Playa Cacao, oferujące wyjątkowo relaksującą atmosferę.

PlażaJednak najpiękniejszą plażą na półwyspie jest Playa Rincon. Jej największą zaletą jest cały czas bardzo mała ilość odwiedzających, najprawdopodobniej z powodu utrudnionego dojazdu – prowadzi do niej kilkukilometrowa wyboista droga. Kremowy, delikatny piasek, turkusowe morze,cień kokosowych palm – czegóż trzeba więcej? Dodatkowo przy zachodnim krańcu plaży do morza wpada Rio Frio – Zimna Rzeka idealnie nadająca się na odświeżenie po morskiej kąpieli. Warto zaopatrzyć się we własny prowiant, ponieważ nie każdemu mogą przypasować smażone ryby oferowane przez lokalne skromne stoiska gastronomiczne (chociaż wątpię:)).

Warto odwiedzić niedaleko położone miasteczko Las Galeras – urokliwe i ciche, odpowiednie na chwilę relaksu i spokoju. Wszystkie restauracje znajdują się przy jednej, głównej ulicy, a turyści większość czasu spędzają na plaży.

Znane są plany rozbudowy infrastruktury turystycznej tego obszaru. Niektórych może ucieszyć fakt, że poszerzy się oferta kurortów all-inclusive na tak wspaniałym obszarze, większości jednak będzie brakowało dzisiejszego uroku tych ustronnych miejsc. Dlatego zachęcam do jak najszybszych odwiedzin!!!