We wtorek w całej Hiszpanii odbył się 24-godzinny strajk generalny przeciwko obniżkom płac w sektorze publicznym. Wzięło w nim udział prawie 80% zatrudnionych na nocnych zmianach, w tym pracownicy obsługujący wywóz śmieci. W całej Hiszpanii zapowiedziano ponad 60 manifestacji i zebrań związkowych.

Premier Hiszpanii, Jose Luis Rodriguez Zapatero, mówi o ponad 11-procentowym deficycie finansów publicznych oraz 30-procentowym bezrobociu. Ogłosił cięcia budżetowe. W ramach programu ograniczenia deficytu finansów publicznych rząd postanowił obniżyć pensje pracowników państwowych średnio o 5 proc. od początku czerwca i zamrozić w roku 2011, co ma pozwolić na zaoszczędzenie 4 mld euro. Związki zawodowe nazywają to nadużyciem i grożą podjęciem kroków prawnych.

Premier wezwał całe społeczeństwo do poświęceń w tej trudnej dla kraju sytuacji.