Około miesiąc temu w stanie Chiapas na południu Meksyku grupa archeologów z USA i Meksyku odkryła grobowiec w piramidzie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie wiek odkrycia – pochówku dokonano około 2700 lat temu. Jest to najstarsze tego typu odkrycie w całej Mezoameryce. Grobowce królów Majów, również lokowane w piramidach, są o tysiąc lat młodsze.

Na szczycie piramidy o wysokości 6-7 metrów stoi świątynia, do której prowadzą schody z cegły mułowej. W grobowcu znajdują się szczątki czterech osób – jednorocznego dziecka, młodego mężczyzny, mężczyzny w średnim wieku oraz kobiety. Obok starszego mężczyzny znaleziono wiele cennych przedmiotów, biżuterię, muszle i maskę pogrzebową z jadeitu. Bardzo możliwe, że był ważnym kapłanem w pobliskiej miejscowości – Chiapa de Corzo, ponieważ jego zęby były inkrustowane jadeitem. Młodszy mężczyzna i dziecko najprawdopodobniej byli „towarzyszami w drodze zmarłego”, złożeni w ofierze. Kobieta leżała w oddzielnym pomieszczeniu, na szyi miała bursztyn i wisiorki w kształcie małpy i ptaka.

Wykopalisko to pokazuje, jak wiele odkryć jeszcze nas czeka:) Jeszcze niejedno może nas zaskoczyć.