ziarenka kawyPrawdziwy Portugalczyk swój dzień zaczyna od mocnej kawy, którą pije zwykle w ulubionym barze w drodze do pracy. Potem jeszcze kilka razy w ciągu dnia wpada na klasyczną małą czarną z ekspresu. Krótkie rozmowy z kelnerem, kilka pobudzających łyków i wraca do pracy lub domu. Nawet w dzień świąteczny warto wyskoczyć na chwilę do kawiarni, może akurat będzie sąsiad to będzie z kim pogadać przy filiżance kawy. My sami, odkąd tylko spróbowaliśmy portugalskiej kawy, nie mogliśmy oprzeć się pokusie częstych wizyt w kawiarni – pod byle jakim pretekstem, a to żeby odpocząć, a to słońce jest za duże, więc trzeba przeczekać, a to uczcić czymś (w czasie dnia najlepiej kawą) kolejne przejechane kilometry.. powodów było całe multum a cel tylko jeden – napić się wyśmienitej portugalskiej kawy.

Jako amatorom kawy, na co dzień pijącym duże jej ilości, do gustu przypadła nam kawa Delta, którą serwowały zarówno kawiarnie, bary, jak i automaty na stacjach benzynowych. Charakterystyczne logo tejże kawy wskazywało nam miejsce postoju. I nie wiem czy to dzięki zmęczeniu tak nam smakowała czy to jej naturalny aromat i smak tak nas ujął. To jeden z tych smaków, z którym zawsze będę kojarzyć Portugalię. Polecam!!