Ciudad Juárez to bez wątpienia najniebezpieczniejsze miasto w Meksyku położone tuż przy granicy ze Stanami Zjednoczonymi. Znane jest przede wszystkim z przestępczości związanej z przemytem narkotyków oraz prostytucji.

W piątek po raz kolejny „La Línea” (Linia), zbrojne ramię największego kartelu narkotykowego w mieście, zaatakowało władze federalne. Po raz pierwszy wykorzystano samochód – pułapkę, który zabił 4 osoby (dwóch policjantów i dwóch lekarzy) i ranił kolejne osiem osób. Zamach był poprzedzony licznymi groźbami wypisanymi na murach i przystankach w mieście, które zachęcały do porzucenia pracy w policji i zapowiadały twardą walkę z wszelkimi organami związanymi z władzami.

Mówi się, iż zamach jest odpowiedzią na aresztowanie Jesús Acosta Guerrero, znanego pod pseudonimem „El 35″, który jest odpowiedzialny za przemyt narkotyków do Stanów Zjednoczonych w Mieście Juárez.

Meksyk już od dłuższego czasu zmaga się z kartelami narkotykowymi. Tylko w ciągu ostatnich 3 lat w tej brudnej walce zginęło ponad 23.000 osób, a kolejne 78.000 zostało aresztowanych, w tym 400 funkcjonariuszy publicznych.