gondole_weneckieJeśli któraś z pań całe życie marzyła o zawodzie gondolierki, wreszcie ma szansę spełnić swoje marzenie! Dlaczego nie mogła tego zrobić wcześniej? Od wieków zawód gondoliera mogli wykonywać wyłącznie mężczyźni (licencję posiada obecnie 425 mężczyzn). Te wielowiekową tradycję przerwała ostatnio 24-letnia córka weneckiego gondoliera, Giorgia Boscolo, zdając trudny egzamin zawodowy. Próbowała od 10 lat, wreszcie dopięła swego. I choć nie ma jeszcze pełnych uprawnień (może pływać jedynie pod okien doświadczonego „kapitana”), zamierza je zdobyć. A praca ta jest wyjątkowo kusząca, bowiem gondolier w sezonie zarabia nawet do 5 tys. euro miesięcznie!

A teraz kilka słów o samych gondolach. Są  one niewątpliwie jedną z najpopularniejszych atrakcji w Wenecji. Za 40 minutową przejażdżkę zapłacimy sporo, bo około 91 euro. Trzeba jednak wiedzieć, że na pokładzie gondoli zmieści się 6 pasażerów, jeśli całą kwotę rozbijemy na więcej osób, początkowo dość odstraszająca cena staje się przystępniejsza.

Podczas takiego rejsu gondolier umili czas pasażerom opowiadając im włoskie historie i anegdotki (warto uczyć się języków). Być może zaśpiewa coś albo zabierze na pokład muzyków? Nie będą to artyści z najwyższej półki, jednak każda serenada wykonana w takiej scenerii zabrzmi jak arcydzieło. Niestety, za tę rozrywkę trzeba będzie dodatkowo zapłacić. Podobnie jest z rejsami w blasku księżyca – stawki za kursy między 19 a 8 rosną do 100 euro.

Mimo że ceny są uregulowane odgórnie, można trafić na troszkę mniej uczciwego przewoźnika, który licząc na łatwowierność swoich pasażerów-amatorów, będzie próbował wyłudzić więcej pieniędzy. Żeby uniknąć takich sytuacji, lepiej skorzystać z oficjalnej przystani gondoli. Do najpopularniejszych należą: przystań obok placu św. Marka przy Bacino Orseolo, przy molo naprzeciw pałacu Dożów, przy Calle Vallareso, a także przy dworcu kolejowym.