U nas niektórzy rozdają jabłka. Inni czerwono-białe krawaty. A u Latynosów? A u Latynosów… powiększają biust. O czym mowa? O wyborach, rzecz jasna! 😉

Jak donoszą wenezuelskie media, jeden z ichniejszych polityków, nijaki Gustavo Rojas, postanowił zorganizować loterię. Niezwykłą loterię. Pierwszą nagrodą jest… operacja powiększenia biustu. A wszystko, by zdobyć finanse na swoją kampanię wyborczą, czyli de facto, by zostać wybranym.

Trzeba przyznać, że pan Gustavo trafił w samo sedno! Dla niezorientowanych w mentalności przeciętnego Wenezuelczyka małe wyjaśnienie. Kult ciała w tym kraju jest niespotykany nigdzie indziej. Dziewczęta na pierwszą Komunię otrzymują pierwszy talon do salonu piękności. Na osiemnastkę dostają środki na powiększeniu ust lub biustu. A potem.. A potem to już leci. Wielu zaciąga wręcz kredyty, żeby skorygować niedoskonałości urody. I tak po ulicach Caracas chodzą potem same latynoskie piękności. Inna sprawa, że większość jakby wyjęta spod noża tego samego chirurga. Takie paradujące bliźniaczki. :;)

Nietrudno się zatem dziwić, że to właśnie wenezuelskie dziewczyny zdobywają rokrocznie najwięcej tytułów na międzynarodowych konkursach piękności.

Wenezuelczycy wybierają skład swojego parlamentu 26 września. Do tego czasu jakieś pani urośnie tu i tam…