Święta za pasem, więc dziś króciutko, co by nie zagadywać. 😉

Jak spieszą latynoskie media, noworoczna edycja Rajdu Dakar, którą ponownie zaplanowano na terenach Argentyny i Chile, może się nie odbyć. Póki co wszystkie ekipy zgodnie przygotowują się do najważniejszego startu w sezonie, lecz w kuluarach nadal trwają ostateczne rozmowy. W czym rzecz? Wszystkie wątpliwości dotyczą tragicznej sprawy z zeszłego roku, kiedy to w wypadku z udziałem ciężarówki należącej do organizatora rajdu zginęło dwoje obywateli Chile, a dwóch kolejnych zostało ciężko rannych.

Jak poinformowało Radio Santiago: adwokaci rodzin poszkodowanych, które domagały się odszkodowania od organizatora rajdu, złożyli wniosek do sądu. Firma prawnicza działająca na zlecenie ASO (Amaury Sport Organization – organizator Rajdu Dakar) odmówiła bowiem wypłaty rekompensaty pieniężnej. Prawnicy rodzin w oficjalnym piśmie skierowanym do sądu jeszcze raz żądają wypłaty odszkodowania i odwołania rajdu, o ile organizator nie zapewni wystarczającego bezpieczeństwa chilijskim obywatelom. Jakie będą konsekwencje całej sprawy, nie wiadomo. Fani Rajdu Dakar (który nota bene naprawdę mógłby już zmienić tę śmiesznie mało adekwatną nazwę) nie wyobrażają sobie jednak, aby kolejna edycja wyścigu mogła się nie odbyć. I prawdę powiedziawszy, małe są ku temu szanse.

Jesli wszystko pójdzie zgodnie z założeniami fanów rajdu, emocje zaczną się już 1 stycznia. Koniec przewidziano na 16 stycznia.

Wszystkiego dobrego z okazji Świąt Bożego Narodzenia!

Źródło zdjęcia: www.dakar.com