zdjecie-jasełkaZ okazji świąt wysyłamy i otrzymujemy życzenia świąteczne…  Ja w tym roku od pewnej osoby, zamiast życzeń dostałam dowcip. Dotyczył Etiopii bo niedawno wróciłam z tego kraju. Dzieci, gdyż od pewnego czasu to one są główną grupą docelową realizowanych przeze mnie projektów (jak to się ładnie mówi żargonem projektowym…) . No i świąt, gdyż okazją do wysłania tego dowcipu, były właśnie zbliżające się święta.

Św. Mikołaj przyjechał do Etiopii i rozmawia z dziećmi:
– Dzieci, a czemu wy takie chude jesteście?
– Bo nie jadłyśmy od miesiąca!
– Co! Jak nie jadłyście, to nie będzie prezentów!

Skłania to do refleksji nad tym jak obchodzi się święta w różnych krajach Afryki

Zamiast choinki – choinki są ! w supermarketach (tych dużych, w większych miastach) ale można kupić i te prawdziwe, choć nie wszędzie, mimo postępu technologicznego pewnych przeszkód klimatyczno-przyrodniczych nie da się „ominąć”. W tych przypadkach najlepszym substytutem jest palma lub krzew kawy (najlepiej taki, który zaczyna wypuszczać owoce).

Zamiast sanek i reniferów – chodzi oczywiście o środek transportu Św. Mikołaja… To nieco zabawne, że w supermarketach jest bardzo dużo ozdób świątecznych przedstawiających Św. Mikołaja w saniach ciągniętych przez renifery, w krajach których większość mieszkańców nie zna śniegu… Bardziej stosowne byłoby gdyby Św. Mikołaj przyjeżdżał na wielbłądzie, osiołku bądź też na motorze (bardzo popularny środek transportu w dużych miastach).

Zamiast śniegu – najtrudniej zastąpić śnieg… Poza ośnieżonymi partiami największych szczytów kontynentu afrykańskiego, na których zalega śnieg, śniegu nie ma. Zagłębiając się w historię… muszę stwierdzić, że śnieg w święta Bożego Narodzenia to wymysł cywilizacji zachodniej, bo przecież w Betlejem  śniegu nie było… była pustynia i piasek, których na kontynencie afrykańskim nie brakuje.

Zamiast Św. Mikołaja – ze Św. Mikołajem nie będzie problemu… należałoby go jednak nieco „zafrykanizować” Powinien być czarnoskóry. Nie musi być gruby, Strój powinien mieć czerwony, choć zamiast zimowych butów lepsze byłyby japonki. Na powitanie zamiast budzącego postrach ho ho ho… bardziej odpowiednie byłby jambo lub alhamdullilahi (w wielu językach jest to zwyczajowe pozdrowienie zapożyczone z arabskiego).

No i mamy cudowne święta Bożego Narodzenia !