Dziś kilka słów o tunezyjskim hammamie. Pod tą obcobrzmiącą nazwą kryje się publiczna łaźnia parowa, popularna w państwach Afryki Północnej, szczególnie właśnie w Tunezji  oraz Maroku.   

Niegdyś hammam był miejscem, do którego ludzie przychodzili  by zażyć kąpieli, łazienka w domu bowiem była luksusem, na który stać było tylko nielicznych.  Obecnie dzięki nowoczesnym rozwiązaniom wodno-kanalizacyjnym własna łazienka stała się standardem spotykanym niemal w każdym domu. Mimo to hammam stanowi bardzo ważną część tunezyjskiej kultury. O tym, jak publiczne łaźnie są nadal popularne świadczy fakt, że można znaleźć je niemal w każdym tunezyjskim mieście.  Najczęściej zlokalizowane są w pobliżu meczetów. Związane jest to z religią muzułmańską nakazującą obmywanie ciała przed rozpoczęciem modlitwy. Ze znalezieniem hammamu nie ma najmniejszego problemu. Wystarczy zapytać mieszkańców miasta lub skorzystać z informacji turystycznej.

W Tunezji działają łaźnie publiczne oddzielne dla mężczyzn i kobiet. Niektóre z hammamów dzielą godziny otwarcia miedzy płciami. W takim przypadku zazwyczaj godziny poranne i wieczorne przeznaczone są dla mężczyzn, popołudniu zażywają kąpieli kobiety.  Jak łatwo się domyśleć taki podział związany jest  ze strojem, jaki obowiązuje w hammam, czy bielizną. Dlatego przed wejściem do publicznej łaźni warto się zastanowić, czy na pewno będziemy czuć się komfortowo w takich warunkach.

Wybierając się do hammanu warto zaopatrzyć się w kilka podstawowych rzeczy. Nie możemy zapomnieć o ręczniku, szamponie, mydle, klapkach, butelce wody do picia. Warto również zabrać na wszelki wypadek mate do siedzenia.

Opłata pobierana przy wejściu do łaźni nie jest wysoka. Jest to zazwyczaj koszt 5-7 dinarów. Za masaż trzeba dodatkowo zapłacić około 15 dinarów. Podobne usługi oferują niektóre hotele. Obecnie w hotelach średniej i wysokiej klasy można już spotkać dodatkowo płatne łaźnie.