Evita Peron to obok Maradony najbardziej uwielbiana postać wśród Argentyńczyków. O ile ten drugi ma ostatnimi czasy ciut gorszą passę, o tyle sława Evity nadal jest nietknięta nawet najmniejszą ryską. Trudno się zatem dziwić projektowi, jaki ogłosił rząd w 59. rocznicę śmierci argentyńskiej Pierwszej Damy. We wtorek wieczorem na budynku Ministerstwa Zdrowia zawisł gigantycznych rozmiarów portret słynnej Argentynki. Odsłoniła go prezydent kraju, Cristina Fernandez.

Odsłonięcie ogromnej stalowej konstrukcji na budynku, z którego Evita wygłaszała słynne przemówienia do tłumów, odbyło się trzy miesiące przed wyborami prezydenckimi, w których wspomniana Cristina Fernandez, sama często powołująca się na charyzmatyczną żonę prezydenta Juana Perona, będzie ubiegać się o reelekcję.

Historię Evity opowie nam praktycznie każdy z portenos. Druga żona prezydenta Argentyny Juana Peróna odgrywała rolę łącznika między swym mężem a robotnikami, stając się współprzywódczynią tzw. descamisados („ludzi bez koszul”), politycznej bazy jej męża. Argentyńczycy do dziś uważa się ją za osobę niezwykle wrażliwą na biedę drugiego człowieka. Za najbardziej „ludzką” z polityków. Po jej śmierci (zmarła w wieku 33 lat) zabalsamowano jej ciało i wystawiono na widok publiczny. Po przewrocie wojskowym, który obalił Juana Peróna (w 1955 r.) ciało Evity przeniesiono do Mediolanu i tam pochowano. Do ojczyzny wróciło dopiero W 1974 r. Od tej pory jest pochowane w grobowcu rodziny Duarte na cmentarzu Recoleta.

Portret stworzyli argentyńscy artyści Daniel Santoro i Alejandro Marmo. Ma 31 m wysokości, 24 m szerokości i waży 15 ton. Zakrywa okna 10-piętrowego gmachu, a w nocy ma być podświetlony. W najbliższych miesiącach planowane jest odsłonięcie kolejnego wizerunku słynnej Pierwszej Damy, na drugiej fasadzie budynku.