Z tym niesamowitym miejscem, jakim są Skały Belogradchik związanych jest wiele legend. Każdy kamień ma swoją historię pełną cierpienia i bohaterstwa. Jedna z legend mówi o klasztorze wybudowanym wieki temu między skałami. Żyła w nim niezwykle piękna zakonnica, której wszyscy zazdrościli urody. Matka przełożona wielokrotnie przypominała młodej zakonnicy, że mimo iż była ładna nie powinna zapominać o tym, że wstąpiła do zakonu i ślubowała wierność Bogu.  Jednak pewnego dnia na obchody święta Petrovden przybył młody arystokrata, który od razu zwrócił uwagę pięknej zakonnicy. W tym samym momencie wiedziała, że to mężczyzna jej marzeń. Nie mogąc dłużej walczyć sama ze sobą potajemnie spotkała się z wybrankiem swego serca. Niestety uczucie młodych wyszło na jaw. Co więcej okazało się, że owocem ich miłości jest dziecko. Matka przełożona postanowiła surowo ukarać nieposłuszną podwładną. Nawet mnisi z klasztoru zostali wezwani na wydanie wyroku w jej sprawie. Białym brodatym mnichom wymyślenie odpowiedniej kary zajęło sporo czasu. Ostatecznie postanowili wydalić z klasztoru zakonnicę wraz z dzieckiem. Życie poza klasztorem byłoby gorsze niż śmierć. Zwykli ludzie traktowaliby ją jak trędowatą. Nikt nie ośmieliłby się dać jej schronienia, czy  jedzenia. Mimo próśb zakonnicy o możliwość pozostania w klasztorze mnisi okazali się nieugięci. Gdy ukarana zakonnica opuszczała bramy zakonu wydarzył się cud. Dzień stał się nocą. Słychać było przerażające grzmot. Skały rozstąpiły się i pochłonęły klasztor oraz monastyr. Wszyscy wraz z mnichami, zakonnicą, jej dzieckiem i ukochanym, zostali zamienieni w kamień.

Druga najbardziej popularna legenda dotyczy miejscowej uczennicy. Pewnego dnia, gdy uczennica jak zwykle wybrała się po wodę do źródła, czekał tam na nią młody derwisz. Jego intencje w stosunku do dziewczyny nie były czyste. Gdy ta zbliżyła się do źródła młody mężczyzna zaatakował ją. W jakiś sposób udało jej się wyrwać z objęć napastnika. Zaczęła uciekać w stronę skał mając nadzieję, że tam uda jej się zgubić młodzieńca. Nagle przed dziewczyną jak spod ziemi wyłonił się niedźwiedź. W tym momencie podobnie, jak miało to miejsce w poprzedniej legendzie, dzień stał się nocą. Wśród skał rozległ się krzyk dziewczyny, złego derwisza  i przerażający ryk niedźwiedzia. Nagle zapadła głucha cisza. Gdy znowu się rozjaśniło okazało się, że wszyscy zamienili się w kamień. Przez stulecia własnie tak miejscowa ludnośc tłumaczyła niezwykłe kształty Skał Belogradchik. Dziś wiemy, że to tylko wynik czynników naturalnych odzdiaływujących na miekkie skały. Jednak dzięki legendom i opiowieściom miejsce to zyskuje czar, staje sie tajemnicze i intrygujące.