egipskie kobietyEgipska branża turystyczna nie otrząsnęła się jeszcze całkowicie z ostatniego kryzysu, a już szykuje się kolejny. Bractwo Muzułmańskie bardzo chciałoby wprowadzić nowe reformy, które miały by obowiązywać wszystkich turystów odwiedzających Egipt, a miałyby one na celu przestrzeganie przez turystów islamskiego prawa szarijatu.  Prawo szarijatu kieruje życiem wyznawców sunnickiej i szyickiej odmiany islamu. Prawo to reguluje zwyczaje religijne i życie codzienne muzułmanów.  Wyobraźmy sobie, że według tych zasad turyści odwiedzający Sharm el Sheikh, czy Hurghadę nie będą mogli spożywać alkoholu, oglądać piramid i sfinksów, jeść wieprzowiny oraz mieszkać w jednym pokoju bez zaświadczenia o małżeństwie.  Egipska turystyka bardzo ucierpiała na skutek wydarzeń styczniowych. Wiele biur podróży natychmiast wycofało się ze sprzedaży Egiptu, a swoich turystów jak najprędzej cofnęło do kraju. Jeśli reformy zaproponowane przez Bractwo Muzułmańskie wejdą w życie pogrążą one tym branżę turystyczną w Egipcie jeszcze bardziej. Stracą na tym nie tylko hotele, ale drobne sklepy, bo turyści nie będą jeździć do miejsca, w którym chcą odpocząć, a będą tam mieli narzucone zasady jak można im postępować. Generalny sekretarz Bractwa Muzułmańskiego upiera się jednak, przy tym, że zagraniczni turyści muszą przestrzegać zasad i wartości egipskiego społeczeństwa. Jak również uważa, że przepisy muszą dotyczyć nie tyko Egipcjan, ale turystów także. Generalny sekretarz Bractwa poinformował, że do powstania nowych reform została stworzona specjalna komisja, która będzie działać nad wprowadzeniem zmian w przepisach po zbliżających się wyborach parlamentarnych.

Podobno kilka lat temu nad zastosowaniem takich refom zastanawiali się również tureccy politycy, dzięki bogu nie zostały one wprowadzone. Liczmy na to, że taka sama sytuacja będzie w Egipcie. Szkoda by ten rozwijający się kraj cofnął się znowu do epoki z czasów faraonów.