stroje ludowe1 marca oznacza dla Bułgarów nadejście dawno wyczekiwanej wiosny. Słońce zaczyna coraz mocniej grzać, a śniegi i lody topnieją. Wtedy to właśnie Bułgarów odwiedza Baba Marta, czyli Babcia Marzec. Tego dnia Bułgarzy wymieniają się amuletami zrobionymi z czerwonej i białej włóczki – zwanymi martenicami. Czasem martenice przypominają kształtem chłopca i dziewczynkę, nazywanych Piżo i Penda. Takie podarki mają chronić ich właścicieli przed złymi mocami i nieszczęściami, zapewniają zdrowie i powodzenie przez cały rok. Można nosić je w postaci bransoletki, naszyjnika lub zawieszki. Aby martenica mogła spełniać swe zadanie trzeba nosić ją do momentu, aż zobaczy się pierwszego bociana lub jaskółkę. Wtedy chowamy amulet pod kamień, drzewo lub wrzucamy do rzeki, w ten sposób pozbywając się całego zła. W niektórych rejonach, po kilku dniach, dzieci zaglądają pod kamień gdzie pozostawiono martenicę, bo może tam czekać na nie drobna niespodzianka.

Tradycja jaskrawego ozdabiania ludzi i domostw dotarła na Bałkany prawdopodobnie za czasów chana Asparucha w VII wieku. Od tego czasu zaplecione białe i czerwone martenice uważane są za przedmioty o magicznej mocy.

Dzisiaj każdy Bułgar przyozdabia się martenicami i obdarowuje nimi bliskich. Dawniej święto 1 marca obfitowałoBułgaria w o wiele więcej symboli i wróżb. Zwyczaje 1 marca można podzielić na te, które miały zapewnić dobrą pogodę oraz te, które zapewniały dobre zdrowie. Dobrą pogodę zapewniało wyniesienie przez kobietę, przed wschodem słońca na podwórko, czegoś czerwonego np. ubrania i pozostawienie tam przez 9 dni. Uważano, że kolor czerwony raduje Babcię Martę i pozostawione na podwórku przedmioty sprawią, że pogoda będzie dobra. Tego dnia starsze osoby nie wychodziły rano na dwór by nie spotkać Babci Marty i jej nie rozłościć. Jeżeli spotkają ją młode kobiety pogoda będzie ładna. Pierwszego marca kobiety nie prały i nie wieszały białych ubrań, by nie wywołać przymrozków i wiatru. Aby uchronić się przed grzmotami i burzami, kobiety nie mogły prząść i gotować. Unikały też szycia, robienia na drutach oraz prac ogrodowych. Jednak trzeba było tego dnia wytrzepać ubrania, pościel, dywany, zamieść dom, a zamiecione śmieci spalić na podwórku by wygnać wszelkie zło. Zwyczaje zapewniające zdrowie to przede wszystkim same martenice, które przetrwały po dziś dzień. Wiąże się je na rękach i szyjach dzieci, na warkoczach, drzewkach owocowych, małym koniom, cielaczkom oraz jagniętom. Martenica służyła kiedyś do wróżenia. Kamień pod którym ją chowano, był sprawdzany po kilku dniach. Jeżeli pod kamieniem znajdowały się mrówki, oznaczało to, że wiele owiec uchowa się w tym roku, kiedy pod kamieniem znajdowano też mrówki czerwone, to dany rok będzie obfitował też w konie, a jak inne żyjątka, to dany rok będzie bogaty również w krowy. Tak oto Bułgarzy świętują od wieków nadejście wiosny.