Image

Posts By Krzysztof Burnetko

Latest Posts | Autor Krzysztof Burnetko
W Sölden był puch!
7 lat temu

W Sölden był puch!

Autor  •  Austria

Najpierw nasz przewodnik o unikalnym imieniu Rhomet zastrzegł, że wieje ciepły wiatr Föhn (taki tutejszy halny), więc ze znalezieniem dobrych miejsc do jazdy poza trasą, a zwłaszcza puchu, może być kiepsko. Do tego dochodzi groźba lawin. Jeszcze trzy dni temu w Sölden było minus 12 stopni Celsjusza, teraz w dolinie jest 10 stopni tyle że plus. Rhomet zdradził też, że pogoda ma się szybko zmieniać, co może dodatkowo utrudnić wyprawę – oraz robienie zdjęć. W końcu jednak ogłosił, że długo myślał, gdzie możemy pojechać i ma plan.
Najpierw opisywaną tu już najnowszą dumą Sölden, czyli kolejką 3-S-Bahn, wyjechaliśmy na Gaislachkogl, jeden z trzech tutejszych trzytysięczników. Po sprawdzeniu, czy całej piątce (plus Rhomet) chętnych na off piste działają pieps-y pozwalające na lokalizację w razie zasypania przez lawinę (oraz zwróceniu mi zasadnej uwagi, że powinienem mieć kask, bo przy takiej ilości śniegu możemy natknąć się na kamienie), ruszyliśmy. Więcej

Narty o świcie – to jest to!
7 lat temu

Narty o świcie – to jest to!

Autor  •  Austria

Wystarczy wstać o szóstej (co zrobiliśmy). Potem, koniecznie bez śniadania, dotrzeć do Montafon Hochjoch (ok. 20 km od Bludenz w Voralbergu). Powinna to być środa, bo to w tym dniu można (po uprzedniej rejestracji elektronicznej) tamtejszą kolejką (i dwoma krzesłami) wyjechać na 2400 m n.p.m. Tam dostaje się gorącą herbatę (bo zwykle o tej porze na tej wysokości jest dość mroźno). I podziwia widoki – bo mniej więcej wtedy zaczyna wschodzić słońce, a okoliczne masywy wyglądają w nim genialnie (starsi Polacy znają piękną pieśń autorstwa Franciszka Karpińskiego: „Kiedy ranne wstają zorze/ Tobie śpiewa ziemia, morze/ Tobie śpiewa żywioł wszelki/ Bądź pochwalon Boże wielki”). Więcej