Image

Portugalia

Tramwajem po Lizbonie
7 lat temu

Tramwajem po Lizbonie

żółty tramwajCiekawym sposobem na zwiedzanie Lizbony są stylowe, jednowagonowe tramwaje. Kursują po najstarszych i najbardziej atrakcyjnych turystycznie dzielnicach Lizbony. Obowiązkowo trzeba przejechać się linią 28, której trasa biegnie przez wszystkie centralne dzielnice stolicy: Graca, Alfama (u podnóża zamku), Baixa, Chiado, Bairro Alto i Estrela. Tramwaj jedzie stromymi, malowniczymi i wąskimi uliczkami miasta – na tyle wąskimi, że niekiedy przejeżdża zaledwie kilkanaście centymetrów od elewacji budynków. Często również motorniczy musi się zatrzymać i upewnić czy oby na pewno nie obetrze zaparkowanego samochodu lub po prostu poczekać na swoją kolej przejazdu. Warta uwagi jest też trasa linii 15, która jedzie w stronę Bélem. Więcej

Batalha
7 lat temu

Batalha

klasztorTej miejscowości nie mieliśmy na liście miejsc, które planowaliśmy odwiedzić w Portugalii. Była po prostu po drodze. Nic o niej nie czytaliśmy, więc tym większe było nasze zaskoczenie, gdy naszym oczom ukazał się wielki klasztor. Piękny, gigantyczny, gotycki klasztor – istna perełka architektoniczna. Najbardziej zadziwiające i zachwycające były misterne zdobienia wykonane w kamieniu oraz ogrom całego przedsięwzięcia. Szczerze mówiąc nie jestem szczególną miłośniczką zwiedzania budowli sakralnych, ale to cudeńko obeszłam dookoła parę razy, analizując każdy jeden precyzyjnie wykonany szczególik. Coś pięknego! Stałam tam jak zaczarowana, a w zasadzie oczarowana bogactwem zdobień, a jednocześnie surowością kamiennej budowli. A już portal nad głównym wejściem to prawdziwy majstersztyk. Przedstawia 12 apostołów, każdy oczywiście przedstawiony na innym (czytaj odmiennie zdobionym) postumencie oraz 72 postaci biblijnych królowych, królów, aniołów, świętych i proroków wyrzeźbionych na łukach wieńczących portal. Więcej

Jarmark Średniowieczny w Óbidos

Jeśli w dniach od 2 do 18 lipca br przypadkiem – lub celowo;) – znajdziecie się w okolicach Óbidos, to warto tam wpaść choćby na moment. Nadarza się niepowtarzalna okazja przeniesienia się w czasie do okresu średniowieczna i to w scenerii wprost wyjętej z tamtej epoki. Podczas tych dni w Óbidos odbywa się Jarmark Średniowieczny, który ma przybliżyć zwyczaje i życie ludzi w minionych wiekach, ale przede wszystkim jest okazją do dobrej zabawy, od której Portugalczycy nie stronią. Powiewające na wietrze chorągwie, czarnoksiężnicy, żonglerzy, nadworni błaźni, wędrowni bardowie, muzycy, mimowie wprowadzą w odpowiedni klimat zabawy, a rzemieślnicy i handlarze różności dopełnią atmosfery gwaru jarmarcznego. Przeniosą gości do czasów, które nigdy już nie wrócą – czasów turniejów rycerskich, których i tu również nie zabraknie. Więcej

Dzień Portugalii – święto narodowe  Portugalii
7 lat temu

Dzień Portugalii – święto narodowe Portugalii

zdjęcie ComoesaDzień Portugalii to kolejne ważne narodowe święto, którego obchody w całym kraju przypadają na 10 czerwca. W zasadzie tego dnia są dwa powody do świętowania. Po pierwsze to Święto Wspólnoty Języka Portugalskiego, do której należy 7 krajów z językiem portugalskim jako urzędowym. Po drugie, tego dnia przypada rocznica śmierci wielkiego portugalskiego poety Luísa de Camőesa, którego życie i twórczość przypadają na XVI wiek. Za życia był niedoceniany, dopiero w romantyzmie okrzyknięto go ”księciem poetów”. Najlepiej znany jest jego epos narodowy „Os Lusíadas” (Synowie Luza), w którym w sposób niezwykle patriotyczny opisuje dzieje narodu portugalskiego od czasów mitycznego Luza i plemienia Luzytanów (do których ponoć wywodzą się Portugalczycy), aż do epoki wielkich odkryć geograficznych. Uważa się, że dzieła Camõesa odegrały dużą rolę w kształtowaniu tożsamości narodowej Portugalczyków. Czerpał z nich również sam Antoni Salazar, dla którego twórczość poety była podstawą nacjonalistycznej doktryny. Więcej

Azorskie wino

Wino z Azorów? Czy słyszeliście o takim winie? Wina z tego archipelagu są słabo znane nawet w Portugalii, mimo że kultura winiarska na Azorach ma ponad 500-letnią tradycję – co prawda trochę już przestarzałą w dzisiejszych czasach, ale ciągle mającą swoich wiernych kontynuatorów. Do dziś czerwone wina na Azorach fermentują we wkopanych w ziemię amforach. Wino leżakuje tam dwa lub trzy lata. Po tym czasie trunek otrzymuje lekki, owocowy smak, a zawartość alkoholu jest niewielka, rzadko przekracza 10%. Winiarstwo obecne jest dziś tylko na kilku wyspach archipelagu Azorów. Na największą skalę winorośl uprawia się na wyspie Pico. Tu na niewielkich poletkach, osłoniętych kamiennymi murkami rosną winorośle, a unikalny krajobraz winnic objęty jest od 2004 roku patronatem UNESCO, jako unikalnego dzieła rąk ludzkich. Niewielkie winnice są również na wyspie São Miguel i na Terceira. Więcej

Óbidos – czekoladowy gród

Czekolada, czekolada, czekolada… Słowo to corocznie ściąga do Óbidos rzesze sympatyków tego słodkiego smakołyku. Zjeżdżają tu na Międzynarodowy Festiwal Czekolady, który od pierwszej edycji jest najważniejszym wydarzeniem kulturalnym miasta. Na imprezie nie może zabraknąć zarówno amatorów, jak i wytrawnych mistrzów czekolady, no i oczywiście gapiów. Prezentowane są tu najwymyślniejsze czekoladowe wyroby: ciastka, ciasteczka, trufle, pralinki, czekolady, czekoladki, lody, wafle… lista słodkości jest bardzo długa. Liczy się pomysłowość i nowatorskie podejście do kulinarnego wykorzystania czekolady. Ważna jest również zabawa smakiem i formą wyrobów. Amatorzy czekoladowych specjałów mogą sprawdzić swoje umiejętności w Międzynarodowym Konkursie Przepisów Kulinarnych z Czekolady. Przepis należy zgłosić odpowiednio wcześniej, musi być w języku angielskim i co oczywiste jednym z głównych składników powinna być czekolada. Następnie międzynarodowe jury wybiera 10 najlepszych przepisów, a ich pomysłodawcy zaproszeni są na festiwal na koszt organizatorów. Więcej

Ericeira – surfingowy raj
8 lat temu

Ericeira – surfingowy raj

Po opuszczeniu Obidos, kierowaliśmy się na południowy zachód w stronę portugalskiego wybrzeża, leżącego w prowincji Estremadura (niedaleko Lizbony). Naszym celem była Ericeira – niewielka miejscowość położona tuż nad Oceanem Atlantyckim. Wybraliśmy ją trochę z przypadku i zwykłej kalkulacji naszych sił, ale przede wszystkim, dlatego że był tam camping. Chcieliśmy w końcu zasmakować cywilizacji, czyli prysznica i względnie płaskiego podłoża w nocy. Pierwsze spotkanie z Oceanem Atlantyckim okazało się niezwykle miłe: błękit po horyzont, dosłownie mrowie łódek z białymi żaglami i wiatr w plecy. Silny wiatr, który dla rowerzysty jest sojusznikiem, nie sprzyja wylegiwaniu na plaży oraz morskim kąpielom, dzięki czemu na ciągnących się tu dziesiątkami kilometrów piaszczystych plażach świeci pustkami. Jeszcze jedną miłą niespodzianką była pierwsza i niestety jedyna ścieżka rowerowa, na jaką trafiliśmy jeżdżąc po Portugalii. Podwójnie miłą, bo z niebiańskimi widokami. Więcej

Madera – im starsza tym lepsza
8 lat temu

Madera – im starsza tym lepsza

kieliszki napełnione maderąWino z Madery (o nazwie… madera) początkowo wzmacniano brendy głównie po to, aby umożliwić mu przetrwanie dalekich podróży morskich. Handlarze, przewożąc je w różne części świata odkryli również, że wino z zaskakujący sposób poprawia swoją jakość w klimacie tropikalnym. W XIX wieku kupcy wysyłali beczki pełne trunku do Indii i na Daleki Wschód, aby tam dojrzewał. Obecnie, pozostała garstka spośród dziesiątek dawnych firm winiarskich, odtwarza efekt tropików, trzymając wino przez 3-5 miesięcy w specjalnych pomieszczeniach (estufas) ogrzewanych do temperatury 45˚C. Istnieją również dwa inne sposoby, rzadko choć jeszcze niekiedy stosowane. W luksusowej wersji wino umieszcza się w 600 litrowych beczkach, znajdujących się w pomieszczeniu ogrzewanym parą. Druga metoda polega na przechowywaniu beczek na strychach, gdzie ogrzewa je słońce. Następnie najlepsze madery, przed rozlaniem do butelek,  leżakują w beczkach przez 20-30, a nawet więcej lat. Więcej

Obidos – miasto kobiet
8 lat temu

Obidos – miasto kobiet

Obidos- mury i miastoGdy wjeżdżaliśmy do Obidos, kolejnego już miasteczka z masywnymi murami obronnymi i królującym nad wszystkimi domami zamkiem, zaświtała mi jedna myśl w głowie, a raczej pytanie – jak to wszystko się uchowało? I od razu szybka odpowiedź – prawdopodobnie Portugalia zapadła kiedyś w długowieczny letarg. Wówczas historia Portugalii przedstawiałby się następująco – dawno, dawno temu żyły tu same księżniczki i dzielni rycerze. Mieszkali oni w małych miasteczkach otoczonych murami, oczywiście z zamkiem w najwyższym punkcie miasta. Potem długo, długo, dłuuuugo nic, aż po dzień obecny, kiedy to do całej scenerii dodano asfaltowe ulice i blaszane karoce (mam tu na myśli samochody). I tak właśnie musiało być! Bo jeśli nie tak, to jak wytłumaczyć, że to ciągle stoi?! No dobrze, stoi – jakoś się uchowało, ale że bez wyznań miłosnych lub epitetów pod kątem wrogiego klubu piłkarskiego na murach – to już zastanawia… ale odważnie jedziemy dalej 😉

Więcej

A z Portugalii przywieziemy… koguta
8 lat temu

A z Portugalii przywieziemy… koguta

portugalski kogutW Portugalii, w niemal każdym sklepie z pamiątkami, oprócz wszechobecnych azulejos, flag, koszulek piłkarskich, ceramiki i dobrych win (to już w innych sklepach, ale też trafiona pamiątka) można również kupić koguty z czerwonymi grzebieniami i kolorowymi ogonami. Jakiś czas zastanawialiśmy się dlaczego akurat koguty? Aż w końcu odpowiedź przyszła w legendzie, dzięki której kogut stał się bohaterem ludowym i niekwestionowaną (wręcz oczywistą – patrząc na jego powszechność) pamiątką z Portugalii.

A oto i legenda… Więcej