Ostatnio Zosia pisała o śnieżycy w Barcelonie. Niestety podobnie sytuacja wygląda w Bułgarii. Śnieg spadł nawet w najcieplejszym regionie kraju – na północnym zachodzie przy granicy z Grecją. Obfite opady śniegu i bardzo silny wiatr, które trwają od poniedziałku, skutecznie paraliżują komunikację w prawie całym kraju.
Z powodu silnego i porywistego wiatru zamknięto port w Warnie; odwołano też poranny lot do Sofii. Na południu Bułgarii zakłócony jest także transport kolejowy. Z powodu śniegu utrudniona jest komunikacja na magistrali łączącej wschodnią i zachodnią granicę kraju. Nieprzejezdnych jest kilka dróg – w tym ważny odcinek drogi Ruse-Biała, którym przebiega trasa transportu międzynarodowego.
Ponad 100 miejscowości pozbawionych jest prądu, a w wielu brakuje również wody. Sytuacja jest na tyle ciężka, że w części okręgu warneńskiego ogłoszono stan klęski żywiołowej.
Na wszystkich obszarach górskich istnieje wysokie ryzyko zagrożenia lawinami. Bułgarskie górskie pogotowie ratunkowe ogłosiło całkowity zakaz jazdy na nartach lub snowboardzie poza wyznaczonymi trasami.
Szczęśliwie prognozy przewidują poprawę pogody już pod koniec tygodnia! Zatem, oby do wiosny! Byle do lata!
