Andaluzja świętuje – Feria de Abril cz.I


zdjęcie-Sewilla-rodzina z dziećmiNa wiosnę życie w Sevilli wkracza w inny wymiar. Każdego roku jest to okres wyjątkowy. Rozpoczynają go procesje Wielkiego Tygodnia, kiedy ulicami maszerują pokutnicy ubrani w długie tuniki i spiczaste czapki, a towarzyszą temu tłumy obserwatorów. W czternaście dni po Semana Santa rozpoczyna się Feria de Abril. To zdecydowanie jedna z największych, o ile nie największa, impreza w Sevilli i całej Andaluzji. Początków święta można dopatrywać się w XIX wieku, kiedy organizowano wiosenne targi bydła dla rolników i handlarzy, ale jak na południowy temperament przystało, nie obyło się bez zabawy. Handlarze zwykle zostawali na noc, wypełniając wolny czas tańcami, śpiewem i jedzeniem. Charakter targów zmienił się z wydarzenia handlowego w wielką wspólną zabawę. Wiele podobnych imprez odbywa się w całej Andaluzji, ale żadna z nich nie dorównuje rozmachowi i sławie Feria de Abril w Sevilli.zdjęcie-Sewilla-święto

W tym roku z racji późno przypadających Świąt Wielkanocnych, również i czas organizowania ferii przesunął się. Impreza odbyła się w pierwszym tygodniu maja. Przygotowania do święta rozpoczynają się zwykle na kilka miesięcy przed planowanym wydarzeniem.  Podczas święta życie mieszkańców Sevilli przenosi się na południowy zachód od centrum miasta, na teren nazywany El Real de la Feria. Początkowo feria odbywała się Prado de San Sebastian, w okolicach gdzie obecnie mieści się dworzec autobusowy. Na obecne tereny została przeniesiona znacznie później. Jest to olbrzymi obszar, który przez większą część roku świeci pustką, by na kilka dni wypełnić się do granic możliwości tłumem ludzi. Powstaje tam miasteczko złożone z kolorowych namiotów nazywanych casetas, których liczba przekracza tysiąc. Każda caseta ma swój numer i zwykle nazwę, która umieszczona jest na trójkątnej części namiotu znajdującej nad wejściem, nazywanej pañoleta. Wejście ogranicza metalowa balustrada, znajdująca się na zewnątrz casety, która tworzy jednocześnie rodzaju tarasu. Dla jeszcze lepszej organizacji wytycza się między casetami uliczki, którym nadaje się nazwy, pochodzące od nazwisk słynnych torreadorów  np. José Gómez Ortega „Joselito el Gallo”. Nad uliczkami rozwiesza się sznury żarówek, na które zakłada się papierowe, różnokolorowe lampiony nazywane farolillos.zdjęcie-Sewilla-święto

Dzięki podziałowi na casetas, Feria de Abril ma wyjątkowy charakter, różniący się znacznie od znanych nam imprez tzw. masowych. Niby na jednym terenie spotyka się całe miasto, ale teren ten podzielony na miejsca, gdzie ludzie bawią się w małych, prywatnych gronach. Zdecydowaną większość stanowią prywatne casetas, utrzymywane przez zamożne sewiliańskie rodziny. Wstęp do nich ma rodzina, zaprzyjaźnieni goście oraz inne osoby, które otrzymały zaproszenie od gospodarzy. Takie casetas to w zasadzie miniatury domów, gospodarze często przynoszą części umeblowania i dekoracje z własnych domostw. Z tego powodu impreza ma dość elitarny charakter. Oprócz prywatnych namiotów działa również kilkanaście innych, otwartych dla wszystkich, organizowanych przez miasto, partie polityczne czy bractwa religijne, ale atmosfera tam jest już inna. Wejść może każdy, ewentualny poczęstunek i trunki trzeba sobie kupić. Brakuje im jednak tej swojskości i familiarności, której można doświadczyć w prywatnych casetas.

Z terenem zajętym przez casety sąsiaduje Calle de Infierno czyli Piekielna Ulica, ulubione miejsce najmłodszych uczestników, chociaż również i dorośli świetnie się tam bawią. Jest to park atrakcji z karuzelami, huśtawkami, zjeżdżalniami, symulatorami różnej maści, aparatami wyrzucającymi ludzi w powietrze, loteriami i wszelkimi innymi urządzeniami mającymi zapewnić uczestnikom dreszczyk emocji i przyprawić o zawrót głowy.

Dodaj komentarz

pole opcjonalne