„Kaplica Sykstyńska nie oddycha” alarmuje włoski dziennik „La Repubblica”. Sprawa jest poważna. Obecność około 20 tysięcy osób dziennie w Kaplicy Sykstyńskiej to olbrzymie zagrożenie dla bezcennych fresków. Podczas wielkiego sierpniowego sprzątania z kaplicy usunięto spore ilości kurzu, pyłu i innych naleciałości. Konserwatorzy czyszczący obiekt byli w szoku. Zdaniem dyrektora Muzeów Watykańskich, Antonio Paolucci, powodem tych groźnych dla fresków zanieczyszczeń, w obliczu wciąż rosnącego napływu zwiedzających (ok. 4 milionów rocznie), jest nieodpowiedni system klimatyzacji. Gazeta dodaje, że groźny dla malowideł Michała Anioła, Botticelliego i innych artystów jest nie tylko nanoszony przez zwiedzających pył i kurz, ale również ich oddech.”By zachować Sykstynę w stanie do przyjęcia dla następnych pokoleń musimy stawić czoła temu wyzwaniu” – oświadczył Paolucci.
A jest czego chronić, bo freski w Kaplicy Sykstyńskiej to jedno z największych dzieł malarskich świata. Malowane przez Michała Anioła w latach 1508 – 1512 rozciągają się na czterdziestometrowej długości sklepienia kaplicy i tworzą niebywałą arkadę ponad malowidłami artystów XV w. Artysta w bolesnym trudzie, z wielką fantazją i doskonałą techniką malował swoje dzieło własnoręcznie. Całe dni spędzał samotnie na kunsztownie zbudowanym rusztowaniu. W architektonicznych obramowaniach pokazał sceny stworzenia świata, nadając im niezrównaną dotąd siłę. Atletyczne postacie Boga, aniołów, Adama i Ewy odgrywają dzieje Genesis w pustym świecie, stwarzanym z nicości. Cykl ten wspiera się – w sensie estetycznym i ideowym – na umieszczonych w dolnej części sklepienia wyobrażeniach proroków i antycznych sybill, które przepowiedziały przyjście Chrystusa, tak jakby w koncepcji ideowej sklepienia znalazło wyraz nurtujące artystę pragnienie pogodzenia tradycji świata chrześcijańskiego i starożytnego. W każdym razie Michał Anioł połączył antyczne formy dojrzałego, rozwiniętego piękna z biblijnym tematem stworzenia. Pomiędzy obramowaniami architektonicznymi, jak symbole piękna, zastygłe w gwałtownym poruszeniu, znajdują się postacie obnażonych młodzieńców. Po raz pierwszy nagi, pogański świat antyczny wtargnął z takim impetem w obręb chrześcijańskiej świątyni.
