Wenezuela-ekonomia  

Nie najweselej w Brazylii

Rzadko o tym na blogu poświęconym Ameryce Południowej, ale sytuacja jest na tyle istotna, a działania na tyle radykalne, że warto o tym wspomnieć. Oto bank centralny Brazylii nieoczekiwanie obniżył główną stopę procentową o… 50 pkt bazowych do 12 proc. Wcześniej w tym roku pięciokrotnie ją podwyższał. To pierwsze cięcie stóp w największej gospodarce Ameryki Południowej od lipca 2009 roku.


Peru - trzesienie ziemi w dżungli  

Zatrzęsło pod Amazonią!

Magnituda wstrząsów zależnie od agencji geologicznej szacowana na 6,8 do 7,0 w skali Richtera. Tak silne trzęsienie ziemi miało miejsce dwa dni temu w Peru. Nowością w sejsmicznej historii tego kraju jest fakt, że epicentrum trzęsienia znalazło się we wschodniej części kraju, pokrytej wiecznie zielonymi lasami Puszczy Amazońskiej. Dotychczas gro trzęsień w Peru miało miejsce w okolicach Limy oraz na wyżynach, gdzie siłą rzeczy zlokalizowane są stożki wulkaniczne, efekt subdukcji (w bardzo dużym uproszczeniu: strefy podsuwania się płyty oceanicznej pod kontynentalną). Tym razem zatrzęsło pod dżunglą.


Chile - flaga  

Strajki w Chile

„Marsz na rzecz Edukacji” – pod takim hasłem odbyły się w ostatnim czasie manifestacje w stolicy Chile, Santiago. Szacunki co do liczby prostujących są bardzo różne. Policja podaje liczbę 60 tysięcy. Sami organizatorzy są zdania, że udało im się zmobilizować ok. 100 tys. ludzi. W każdym razie chilijskich protestów nie sposób się nie zauważyć.


OLYMPUS DIGITAL CAMERA  

20. rocznica śmierci polskich franciszkanów w Peru

Bohaterowie. Niezwykle odważni ludzie. Poświęcający swój żywot innym. Ufni w Bożą Pomoc. Niezwykle ciepli ludzie. Skromni. Długo by pisać. O kim mowa. O „Bożych szaleńcach”, jak zwykło nazywać się misjonarzy. Ojców, którzy większą część swojego zakonnego życia spędzają na egzotycznych terenach, często zupełnie dziewiczych i nietkniętych współczesna cywilizacją. Wszystko po to, by ewangelizować, nieść Dobrą Nowinę, pomagać biednym ludziom, edukować. Wszystko w permanentnych warunkach zagrożenia życia wynikających z ewangelizowania często wrogich względem katolików ludów. Czemu o tym piszę właśnie dziś? Otóż w mijającym właśnie tygodnie obchodzimy 20. rocznicę śmierci dwóch polskich misjonarzy, którzy stracili życie w Peru.


Wenezuela_wiezienie  

Abolicja po wenezuelsku

W Wenezueli wrze. Nowo mianowana minister ds. więziennictwa Wenezueli Iris Varela zapowiedziała, że z powodu przeludnienia w krajowych więzieniach 40 proc. osadzonych zostanie wypuszczonych na wolność. No, ładnie… Przestępczość w tym przepięknym latynoskim kraju jest jedną z najwyższych na kontynencie. Statystycy obliczyli, że w Wenezueli co 27 minut ktoś ginie z rąk bandytów.


Argentyna - Evita  

Evita Peron na gmachu Ministerstwa Zdrowia

Evita Peron to obok Maradony najbardziej uwielbiana postać wśród Argentyńczyków. O ile ten drugi ma ostatnimi czasy ciut gorszą passę, o tyle sława Evity nadal jest nietknięta nawet najmniejszą ryską. Trudno się zatem dziwić projektowi, jaki ogłosił rząd w 59. rocznicę śmierci argentyńskiej Pierwszej Damy. We wtorek wieczorem na budynku Ministerstwa Zdrowia zawisł gigantycznych rozmiarów portret słynnej Argentynki. Odsłoniła go prezydent kraju, Cristina Fernandez.


Kolumbia - Puchar Swiata  

Zachmurzyło się nad argentyńskim futbolem

Tego się nikt nie spodziewał. Czerwiec i lipiec to miały być najpiękniejsze miesiące w tegorocznym futbolowym kalendarzu popularnych Albicelestes. Wpierw bowiem koniec wielkiego święta, jakim dla Argentyńczyków jest całoroczna Primera División. A chwilę potem goszczenie w kraju wielkiego piłkarskiego wydarzenia – Copa America. Które, inaczej sobie tego biało-błękitni fanie nie wyobrażali – wygra oczywiście Argentyna. Miało być tak pięknie..


Peru_polscy_kajakarze  

Czarne polskie dni w Peru

Kilkanaście dni temu pisałem na temat dwójki wspaniałych kajakarzy: Jarosława Frąckiewicza i Celiny Mróz, którzy zaginęli w Peru. Nagradzani w najbardziej prestiżowym plebiscycie podróżniczym, Kolosach, mieli spłynąć 600 km peruwiańskiej rzeki  Ukajali. Mieli… Ostatnią wiadomość rodzina otrzymała 26 maja. Małżeństwo napisało na blogu: „Dzisiaj rozpoczynamy spływ na Ukajali. Zobaczymy, jak będzie nam szło. Jeżeli do osady Bolognesi dopłyniemy w ciągu tygodnia, to damy radę dotrzeć do Pucallpa w terminie. Celinka i Jarek”. Od tamtej pory słuch o podróżnikach zaginął. Dziś już znamy prawdę. Małżeństwo zostało zamordowane.


Peru - Machu Picchu  

100 lat Machu Picchu!

Hmmm… Nastał taki czas, że pisząc jeden news tygodniowo ze świata pomalowanego z barwy latino, nie bardzo wiadomo, na czym się skupić. Dzieje się bowiem nie mało. A to radosne manifestacje kibiców Boca Juniors z okazji spadku odwiecznego rywala, River Plate, do drugiej ligi. A to z kolei półnarodowa żałoba fanów jednej z najbardziej utytułowanych drużyn piłkarskich na kontynencie. A to sensacyjne rozstrzygnięcia w pierwszych meczach Copa America. Że o dwóch remisach absolutnych faworytach, Argentyńczyków, nie będę może się rozwlekać. Jednak, jako, że tematyka niniejszego bloga nie ma czysto sportowego charakteru (choć w przypadku pisania o Ameryce Południowej czasem ciężko utrzymać tę regułę), postanowiłem tym razem oszczędzić nie-fanów piłki nożnej i w okresie, gdy cały kontynent żyje świętej piłki, poświęcić kilka słów sprawie, która z piłką nożną nie ma nic wspólnego. Chodzi o urodziny pewnego zabytku…


Argentyna_Copa_America  

Copa America 2011 – święto futbolu czas zacząć!

Tradycja sięgająca 1960 roku. 101 lat doświadczenia. 42 edycje. 12 drużyn. 26 meczów. Ponad 150 piłkarzy. 23 mecze. 8 stadionów. 65 tysięcy widzów mogących wejść na największy z nich. Sędziowie z 12 państw. Latynosi uwielbiają takie statystyczne smaczki. Przede wszystkim takiego dnia, jak dziś. Oto bowiem rozpoczynamy jedno z największych futbolowych świąt – Copa America.

W tym roku Copa rozgrywana będzie w Argentynie. Gospodarzy do boju poprowadzi największy ich gwiazdor: Lionel Messi. Następcy Diego Maradony (zwolnionym po kompletnie nie udanym Mundialu w wykonaniu Albicelestes) Sergiemu Batista udało się namówić na występ także takie gwiazdy jak Carlos Teves, Sergio Agüero (swoją drogą to zięć zwolnionego selekcjonera, Maradony), Gonzalo Higuain, Angelo Di Maria, Diego Milito. Gwiezdny zawrót głowy. I nasze Mistrzostwa Europy mogłyby pozazdrościć takich kadr…


Peru_Ukajali  

Polscy kajakarze nadal zaginieni

We wtorek 21 czerwca rodzina miała powitać ich na lotnisku w Katowicach. Niestety, samolot przyleciał, ale bez nich. Jarosław Frąckiewicz i Celina Mróz – dwoje wspaniałych podróżników. Nagradzani w najbardziej prestiżowym plebiscycie podróżniczym, Kolosach. Dwoje doświadczonych kajakarzy z Trójmiasta. Mieli spłynąć 600 km peruwiańskiej rzeki Ukajali. Mieli… Ostatnią wiadomość rodzina otrzymała 26 maja. Małżeństwo napisało na blogu: Dzisiaj rozpoczynamy spływ na Ukajali. Zobaczymy, jak będzie nam szło. Jeżeli do osady Bolognesi dopłyniemy w ciągu tygodnia, to damy radę dotrzeć do Pucallpa w terminie. Celinka i Jarek”. Od tamtej pory słuch o podróżnikach zaginął.


Peru_statua Jezusa Chrystusa  

Najwyższy Chrystus jednak w Peru?

Wyścigu czas dalszy. Zaczęli Brazylijczycy z Buenos. Niedawno prześcignęli ich nasi. Ze Świebodzina. Kilka dni temu świat obiegła wiadomość, że i ten rekord ma zostać wkrótce pobity. Przez kogo? Przez Peruwiańczyków.

Tak postanowił ustępujący prezydent Peru, Alan Garcia. Pomnik ma stanąć w stolicy kraju, Limie, na wzgórzu Morro Solar. To nad samym brzegiem Pacyfiku. Szacuje się, że ostateczna forma statuy ma liczyć 37 metrów wysokości. Ale uwaga! 15 metrów z tego wszystkiego będzie liczyć postument na którym stanie pomnik. Dzięki taki rozmiarom oraz usytuowaniu nad oceanem statua Chrystusa ma być widoczna z kilkudziesięciu kilometrów. Pomnik będzie kolorowo oświetlony. Jeśli sprawdzą się informacje o jego rozmiarach, statua w Limie będzie o metr wyższa od tej świebodzińskiej.


Chile_Puyehue  

Przeszłość wróciła. Puyehue znów ożył.

Chilijski wulkan Puyehue to miejsce bajkowe. Przynajmniej tak je zapamiętałem. By dostać się na szczyt stożka, trzeba wpierw pokonać bujną selwę, która o poranku wręcz kipi energią. Zlane nocnym deszczem trawy oddają to, co pochłonęły. Papugi fruwają między głowami. Co chwila coś przemyka pod nogami. Nad gruntem widać parę nadającą dżunglowemu porankowi iście mistycznego wymiaru. Tak. W ten sposób zapamiętałem szlak na Puyehue. Co jeszcze utkwiło mi w pamięci? Może ta wymowna bezludność. Nikogo na szlaku. Pamiętam, że stożek, który był coraz dalej i coraz, pokryty był białym puchem. Cieniutką warstwą. Grunt nadal był ciepły. A jednak! Ten wulkan wciąż żyje. Przez chwilę przemknęła myśl o tym, że przecież jednak znajduję się na wulkanie. Ale wizja jego ewentualnego wybuchu zdawała się być tak odległa, tak nieprzystająca do rzeczywistości, że wręcz nierealna. Taki relikt przeszłości. Podobnie jak widoczny znad krateru zastygły czarny jęzor lawy. Niczym pomnik. Pamiątka w muzeum. Nieme świadectwo, że kiedyś, coś, może… Faktycznie. Wybuchło. Ale to już dawno. W takim poczuciu traktowałem Puyehue do dziś. Do czerwca 2011 r. Ale jednak stało się.


Argentyna-Buenos Aires sol  

Solny zakaz w Buenos

Zakazy, zakazy, zakazy. Nawet w tak liberalnej Argentynie. Niedawno zakazano sprzedaży e-papierosów. Powód? Ponoć szkodzą i utrudniają rzucenie palenia, zamiast ułatwiać. Po tym – co tu dużo ukrywać – mocno kontrowersyjnym zakazie argentyński parlamentarzyści (a właściwie włodarze stolicy) nie kazali długo czekać na kolejny ciekawy dekret. Tym razem zakazano… soli.

A dokładnie dobrze dosolonych potraw. Od poniedziałku w lokalach gastronomicznych prowincji Buenos Aires zaczęły obowiązują nowe obyczaje. Miejscowe władze zmusiły właścicieli do usunięcia ze stołów solniczek. Klient dostanie sól, tylko jeśli o nią poprosi.