Peru - trzesienie ziemi w dżungli  

Zatrzęsło pod Amazonią!

Magnituda wstrząsów zależnie od agencji geologicznej szacowana na 6,8 do 7,0 w skali Richtera. Tak silne trzęsienie ziemi miało miejsce dwa dni temu w Peru. Nowością w sejsmicznej historii tego kraju jest fakt, że epicentrum trzęsienia znalazło się we wschodniej części kraju, pokrytej wiecznie zielonymi lasami Puszczy Amazońskiej. Dotychczas gro trzęsień w Peru miało miejsce w okolicach Limy oraz na wyżynach, gdzie siłą rzeczy zlokalizowane są stożki wulkaniczne, efekt subdukcji (w bardzo dużym uproszczeniu: strefy podsuwania się płyty oceanicznej pod kontynentalną). Tym razem zatrzęsło pod dżunglą.


OLYMPUS DIGITAL CAMERA  

20. rocznica śmierci polskich franciszkanów w Peru

Bohaterowie. Niezwykle odważni ludzie. Poświęcający swój żywot innym. Ufni w Bożą Pomoc. Niezwykle ciepli ludzie. Skromni. Długo by pisać. O kim mowa. O „Bożych szaleńcach”, jak zwykło nazywać się misjonarzy. Ojców, którzy większą część swojego zakonnego życia spędzają na egzotycznych terenach, często zupełnie dziewiczych i nietkniętych współczesna cywilizacją. Wszystko po to, by ewangelizować, nieść Dobrą Nowinę, pomagać biednym ludziom, edukować. Wszystko w permanentnych warunkach zagrożenia życia wynikających z ewangelizowania często wrogich względem katolików ludów. Czemu o tym piszę właśnie dziś? Otóż w mijającym właśnie tygodnie obchodzimy 20. rocznicę śmierci dwóch polskich misjonarzy, którzy stracili życie w Peru.


Peru_polscy_kajakarze  

Czarne polskie dni w Peru

Kilkanaście dni temu pisałem na temat dwójki wspaniałych kajakarzy: Jarosława Frąckiewicza i Celiny Mróz, którzy zaginęli w Peru. Nagradzani w najbardziej prestiżowym plebiscycie podróżniczym, Kolosach, mieli spłynąć 600 km peruwiańskiej rzeki  Ukajali. Mieli… Ostatnią wiadomość rodzina otrzymała 26 maja. Małżeństwo napisało na blogu: „Dzisiaj rozpoczynamy spływ na Ukajali. Zobaczymy, jak będzie nam szło. Jeżeli do osady Bolognesi dopłyniemy w ciągu tygodnia, to damy radę dotrzeć do Pucallpa w terminie. Celinka i Jarek”. Od tamtej pory słuch o podróżnikach zaginął. Dziś już znamy prawdę. Małżeństwo zostało zamordowane.


Peru - Machu Picchu  

100 lat Machu Picchu!

Hmmm… Nastał taki czas, że pisząc jeden news tygodniowo ze świata pomalowanego z barwy latino, nie bardzo wiadomo, na czym się skupić. Dzieje się bowiem nie mało. A to radosne manifestacje kibiców Boca Juniors z okazji spadku odwiecznego rywala, River Plate, do drugiej ligi. A to z kolei półnarodowa żałoba fanów jednej z najbardziej utytułowanych drużyn piłkarskich na kontynencie. A to sensacyjne rozstrzygnięcia w pierwszych meczach Copa America. Że o dwóch remisach absolutnych faworytach, Argentyńczyków, nie będę może się rozwlekać. Jednak, jako, że tematyka niniejszego bloga nie ma czysto sportowego charakteru (choć w przypadku pisania o Ameryce Południowej czasem ciężko utrzymać tę regułę), postanowiłem tym razem oszczędzić nie-fanów piłki nożnej i w okresie, gdy cały kontynent żyje świętej piłki, poświęcić kilka słów sprawie, która z piłką nożną nie ma nic wspólnego. Chodzi o urodziny pewnego zabytku…


Peru_Ukajali  

Polscy kajakarze nadal zaginieni

We wtorek 21 czerwca rodzina miała powitać ich na lotnisku w Katowicach. Niestety, samolot przyleciał, ale bez nich. Jarosław Frąckiewicz i Celina Mróz – dwoje wspaniałych podróżników. Nagradzani w najbardziej prestiżowym plebiscycie podróżniczym, Kolosach. Dwoje doświadczonych kajakarzy z Trójmiasta. Mieli spłynąć 600 km peruwiańskiej rzeki Ukajali. Mieli… Ostatnią wiadomość rodzina otrzymała 26 maja. Małżeństwo napisało na blogu: Dzisiaj rozpoczynamy spływ na Ukajali. Zobaczymy, jak będzie nam szło. Jeżeli do osady Bolognesi dopłyniemy w ciągu tygodnia, to damy radę dotrzeć do Pucallpa w terminie. Celinka i Jarek”. Od tamtej pory słuch o podróżnikach zaginął.


Peru_statua Jezusa Chrystusa  

Najwyższy Chrystus jednak w Peru?

Wyścigu czas dalszy. Zaczęli Brazylijczycy z Buenos. Niedawno prześcignęli ich nasi. Ze Świebodzina. Kilka dni temu świat obiegła wiadomość, że i ten rekord ma zostać wkrótce pobity. Przez kogo? Przez Peruwiańczyków.

Tak postanowił ustępujący prezydent Peru, Alan Garcia. Pomnik ma stanąć w stolicy kraju, Limie, na wzgórzu Morro Solar. To nad samym brzegiem Pacyfiku. Szacuje się, że ostateczna forma statuy ma liczyć 37 metrów wysokości. Ale uwaga! 15 metrów z tego wszystkiego będzie liczyć postument na którym stanie pomnik. Dzięki taki rozmiarom oraz usytuowaniu nad oceanem statua Chrystusa ma być widoczna z kilkudziesięciu kilometrów. Pomnik będzie kolorowo oświetlony. Jeśli sprawdzą się informacje o jego rozmiarach, statua w Limie będzie o metr wyższa od tej świebodzińskiej.


Peru - Susana Baca  

Afroperuwiańska muzyka we Wrocławiu!

Dziś news nietypowy, bo taki… bardziej rodzimy. ;) Mało o tym wydarzeniu w rodzimych mediach. Wiadomo. To nie Doda. Ani Lady Gaga. A chyba warto, by ktoś się dowiedział. A zatem. Kto z Państwa lubuje się w muzyce afroperuwiańskiej, nich już dziś rezerwuje sobie 19 września. I bukuje sobie bilety do Wrocławia. tamże bowiem przybędzie ówczas chyba najbardziej znana piosenkarka tego gatunku na świecie: nijaka Susana Baca. Wielbiciele jej twórczości pewnie już wiedzą o tym wydarzeniu od dawna. Dla tych zaś, którzy nie mieli szczęścia obcowania z jej głosem, warto skreślić kilka słów poświęconych artystce.


Peru - pałac na Plaza w Limie  

Poległ „polski” kandydat na peruwiański fotel prezydencki

Dziś troszeczkę polityki. Ale w sposób nieco inny. Mało o tym w naszych mediach. A informacja całkiem interesująca. Nie wiem, czy macie świadomość, że nad dalekim Peru próbował niedawno przejąć władzę… człowiek o polskich korzeniach. Tak talk! Wśród pięciu kandydatów, którzy w ostatnią niedzielę rywalizowali o fotel prezydenta Peru, znalazł się także 73-letni ekonomista o swojsko brzmiącym nazwisku Kuczynski.


Boliwia - liscie koki  

Południowoamerykańskie używki

Z racji, że obecnie przebywam daleko od domu i nie bardzo mam możliwość pisania o bieżącej sytuacji mego ukochanego lądu, najbliższe trzy wątki poświęcę dość kontrowersyjnemu (a co za tym idzie, interesującemu i budzącemu emocje) tematowi latynoskich używek. Zaczniemy od liści koki. A potem… A potem zobaczycie. ;)

Gdy w grudniu zeszłego roku pod podłogą jednego z gospodarstw w południowo-zachodnim Peru odnaleziono ślady przeżutych liści koki sprzed 8 tys. lat (!), na nowo odżyła dyskusja na temat najpopularniejszej używki latynoskiego społeczeństwa. Krzewu, który od lat budzi na świecie tyle kontrowersji. Wyobraźmy sobie, że w Polsce zakazuje się nam z dnia na dzień picia piwa. Albo żucia gumy. Bezwzględnie! No, tak…


Peru - Machu Picchu  

Machu Picchu rekonstruowane

Peruwiańskie Machu Picchu odwiedza rocznie kilka milionów turystów. Taka liczba chętnych (a co za tym idzie milionów par butów naruszających konstrukcje sprzed setek lat) musi odbijać się na kondycji tego miejsca. Pracownicy tutejszego muzeum robią naprawdę wiele, aby tak niespotykane nigdzie indziej w kraju zainteresowanie nie wpływało nazbyt niekorzystnie na wizerunku zabytku. I tak od kilku laty wystosowano m.in. ograniczenie, jeśli idzie o liczbę turystów, jaka każdego dnia może wejść wyjątkowo mało stabilną ścieżką na Wayna Picchu. Ostatni goście zobowiązani są opuścić mury Machu Picchu przed godziną 17-stą. Obostrzeń jest coraz więcej. Trudno się dziwić. Podobnie, jak ciężko być zaskoczonym decyzją o tym, że nadeszła najwyższa pora na rekonstrukcję zabytkowych tarasów, stanowiących o urodzie zaginionego miasta Inków.


Peru - Arequipa  

Południe Peru pod wodą

Powodzi w Ameryce Południowej ciąg dalszy. Brazylia żyje historią 42-letni Marcelo Fonseca, którego porwała lawina błotna. Pogrzebanego żywcem w błocie mężczyznę usłyszeli ratownicy odkopujący ciała innych ofiar. Mało który z nich spodziewał się, że pod gruzami i błotem znajdą kogokolwiek żywego. Fonseca przebywał pod ziemią 16 godzin. Teraz przebywa w szpitalu.

Brazylia wciąż zmaga się z ulewnymi deszczami i powstałymi co i rusz lawinami błotnymi. Tymczasem do listy południowoamerykańskich państw, w których wodny kataklizm zaczyna siać swoje śmiertelne żniwo, od niedawna dołączyło Peru. Z powodu niszczycielskiej powodzi w niektórych częściach kraju setki osób straciły dach nad głową. Regiony wokół najpiękniejszego miasta Peru, Arequipy, pokryły się w metrowymi warstwami luźnego błota lub zostały zalane przez wodę. Jak donoszą peruwiańskie media, niektóre rodziny straciły dobytek całego życia. W szkołach stworzono tymczasowe schroniska dla poszkodowanych.


Chile - Rajd Dakar  

Rajd Dakar w Brazylii, Paragwaju i Peru?

Tegoroczna edycja Rajdu Dakar – odbywającego się od trzech lat w Argentynie i Chile – cieszyła się niezwykle małym zainteresowaniem pośród kibiców. Na odcinkach nie pojawiało się wielu fanów ścigania. Latynoskie gazety nie poświęcały wydarzeniu zbyt wiele miejsca. A jeśli już, to praktycznie nigdy na pierwszych stronach. Krótkie wzmianki o kolejnych odcinkach pojawiały się raczej jako kolejne z wydarzeń sportowych. Rzecz jasna, za piłką nożną i polo. W Argentynie sporty samochodowe nie mają najmniejszych szans w zestawieniu z obiema wspomnianymi konkurencjami. Kierowcy ciężarówek ścigający się pośród pustynnych pejzażów, motocykliści walczący z wietrznymi zawieruchami – dla Latynosa to nic ciekawego. I – tutaj nie mogę się wprost powstrzymać, muszę to dodać od siebie – trudno się im dziwić… ;)


Ameryka Południowa - mapy  

Smutny rok 2010 Ameryki Południowej

Dziś 30 grudnia. Większość mediów podsumowuje w ten czas mijający właśnie rok. Pomyślałem, że i ja zrobię podobnie. Nie będzie szczegółowo. Chciałbym tylko zasygnalizować o kilku wydarzeniach, które bez wątpienia miał kluczowy wpływ na to, jak Latynosi będą wspominać ten 2010 rok, który już prawie za nami.

Te 365 dni nie zapisało się zbyt kolorowo na południowoamerykańskim kontynencie. Prawdę powiedziawszy mało który rok obfitował w przeszłości w tyle katastroficznych wydarzeń. Mało kiedy temat Ameryki Południowej gościł na pierwszych stronach światowych gazet tak często jak w tym roku. I, co warto zaznaczyć, miało to miejsce zazwyczaj przy okazji powiadamiania globalnej społeczności o kolejnym tragicznym wydarzeniu na dalekim lądzie.


Peru - autobus  

Kolejne śmiertelne żniwo peruwiańskich dróg

O fatalnym stanie peruwiańskich dróg pisałem już nie raz. Szczęśliwi ci, którym odwołano kurs z powodu osuwisk, czy lawin błotnych. Nie wszyscy mają tyle szczęścia.

W ostatnim czasie na terenie Peru miały miejsce kolejne tragiczne w skutkach wypadki autobusowe. Wpierw 10 sierpnia na północy Peru, w prowincji Gran Chimu autokar linii Kurrungo spadł w ponad dwustumetrową przepaść. Rzecz działa się ok. 9:30 rano czasu lokalnego. Zginęły 22 osoby. 25 pasażerów zostało rannych. To kolejny makabryczny wypadek z udziałem linii Kurrungo. W zeszłym roku autokar tej samej korporacji runął w przepaść powodując tym samym śmierć 23 pasażerów. Demoniczny chichot historii polega na tym, że miejsce ówczesnego wypadku jest zlokalizowane bardzo niedaleko tego, w którym właśnie zdarzyło się ponowne nieszczęście.


Peru - Machu Picchu  

Archeologiczne odkrycia w Peru

Dziś nieco więcej o archeologii. Bo troszkę się ostatnimi czasy działo. Zwłaszcza w peruwiańskich wykopaliskach.

I tak: wpierw archeolodzy okryli grobowiec sprzed ok. 1200 lat, należący prawdopodobnie do przedstawiciela elity kultury Sican. Znalezisko spoczywało na stanowisku oddalonym ok. 1,5 km na zachód od słynnego stanowiska archeologicznego Huaca Las Ventanas z grobowcem Władcy Sican, położonym koło miasta Chiclayo, stolicy regionu Lambayeque w północno-zachodniej części Peru.