U nas Rok Chopinowski! Paryż także obchodzi 200-lecie urodzin kompozytora. Miasto organizuje liczne wystawy i koncerty. Opracowana także została specjalna trasa turystyczna śladami naszego rodaka.
Chopin żył w Paryżu w latach 1831-1849. Przybył do niego jako 21-letni młodzieniec. Tu zaznajamiając się z rodzinami emigranckimi z Polski (takimi jak np. Czartoryscy), szybko wtopił się w śmietankę towarzyską. Obracał się wśród największych kompozytorów (Liszt, Mendelssohn), muzyków (Hiller, Thalberg) i malarzy (Delacroix). Jego talent został szybko zauważony i Chopin także znalazł uznanie wśród wyższych sfer. Potwierdzeniem tego, że był cenioną postacią był uroczysty pogrzeb kompozytora, w kościele La Madleine, na który przybyło tysiące ludzi. W Paryżu w którym mieszkał, koncertował, udzielał lekcji gry i bywał na salonach, zostało po nim dużo pamiątek.



Wchodząc do francuskiej restauracji spotkacie się z mnogością smaków i zapachów. Dla Francuzów posiłki są rzeczą bardzo ważną i nie są traktowane jedynie jako czynność niwelująca uczucie głodu, ją się celebruje. Tam w przygotowanie jedzenia wkładane jest całe serce, a przy stołach panuje swoisty rodzaj savoir-vivre’u. Nawet zwykłe przystawki mogą okazać się ucztą dla podniebienia i oka. Z dbałości o świeżość produktów, Francuz prędzej uda się na targ lub do oddalonego sklepu, niż do supermarketu za rogiem. Przeciętnego turystę dziwić też będzie ilość rozmów poświęconych gastronomii. Ale to jest Francja i ja ją za to ubóstwiam!

W kolejnych latach budowla była stale powiększana. W roku 1989 wzniesiono na dziedzińcu Napoleona III charakterystyczną szklaną piramidę według projektu Ieoh Ming Pei, która stała się oknem na świat podziemnych pomieszczeń a jednocześnie wejściem do muzeum. Budowa tak nowoczesnej formy architektonicznej w otoczeniu starych murów budziła liczne kontrowersje, ale już niedługo potem stała się kolejnym rozpoznawalnym i charakterystycznym obiektem na mapie współczesnego Paryża.