Francuzi są pasjonatami swojego języka. Jadąc we francuskie tereny lepiej zaopatrzyć się w słownik z rozmówkami, gdyż ciężko nam będzie porozumieć się z nimi w innym języku niż w ich własnym. Nawet jeśli rozumieją co się do nich mówi używając obcego języka, to często skrzętnie to ukrywają. Wychodzą z założenia, że jak przyjeżdża się do ich kraju, to z szacunku powinno się mówić tak jak oni – „kiedy wejdziesz między wrony musisz krakać jak i one”.
Wydaje się, że najbardziej drażni ich język angielski. Nie ma się czemu dziwić, zważając na liczne historyczne waśnie między tymi narodami oraz fakt, że po kilkuwiekowym (począwszy od XVIII w.) prymie języka francuskiego na salonach, został on obecnie wyparty przez język wyspiarzy.
Francja dzięki swym licznym odkryciom na mapie świata, może obecnie poszczycić się faktem, że język francuski jest językiem urzędowym w ponad 30 krajach, natomiast przez około 270 milionów mieszkańców naszego globu, używany jest jako główny, bądź jako drugi język codzienny.






Powszechnie wiadomo, że Włochy zalewają wszelkiego rodzaju jednoślady, a w szczególności te z napędem mechanicznym. Motory, motorowery, a przede wszystkim skutery, są wszędzie i bzyczą pieszym w uszach. Zwłaszcza w bardziej zabytkowych kątach miast, gdzie stare uliczki pozostały wąskie i urokliwe jak za dawnych czasów. Tam samochody nie mają szans, tym bardziej, że często natrafiają na zakaz wjazdu. Skuterem za to można sprawnie lawirować między pieszymi po kocich łbach bruku ulicznego oraz bez trudu zaparkować w centrum miasta.
Do Turcji możemy dostać się wieloma środkami transportu, np. pociągiem, autobusem (pierwsze dwa niestety nie będą dojazdami bezpośrednimi), ale najszybszy i najwygodniejszy będzie samolot (3h lotu). Zaraz po przylocie na miejsce wykupujemy wizę turystyczną za 15 € lub 20$, jest ona dostępna na każdym przejściu granicznym (pamiętajmy, że podczas wyjazdu do Turcji nasz paszport ma obowiązek być ważny minimum 6 miesięcy). Wiza ważna jest 30 dni i jest ona jednokrotnego użytku. Jeżeli zdąży się tak, że przedłużymy pobyt o jeden dzień dłużej niż planowe 30 dni, musimy się liczyć z możliwością zapłaty kary. Po dokonaniu formalności wizowych odbieramy bagaż i rozpoczynamy naszą przygodę z Turcją. Czas obowiązujący w Turcji to 1h do przodu od naszego czasu. Gniazdka w kontaktach są typu europejskiego, czyli takie same jak w Polsce. Wracając z Turcji, kategorycznie zabronione jest wywożenie antyków. Nie ustosunkowanie się do tego zakazu grozi karą grzywny lub nawet uwięzieniem.


Mulid al-Nabi – jest narodowym świętem obchodzonym każdego 12 dnia Rabi al-Awwal (islamski kalendarz, w kalendarzu gregoriańskim ta data wypada pomiędzy marcem, a majem). Jest to rocznica urodzin Proroka Muhammada. Jednak we wczesnym islamie to święto nie było tak hucznie obchodzone jak dzisiejszego dnia. Zwyczaj świętowania tego dnia został zainicjowany w X-XI w. w Egipcie. Jednak nie wszyscy muzułmanie obchodzą to święto. Wahhabitowie uważają je za sprzeczne z zasadami Koranu, ponieważ oddaje się w nim cześć komuś innemu niż Allah. Rocznicy narodzin Proroka towarzyszą liczne procesje, w meczetach są recytowane poematy ku czci Proroka, Egipcjanie składają sobie życzenia, świętują ten dzień dodatkową modlitwą, spotykają się z rodziną i opowiadają historie z życia Proroka.

W kolejnych latach budowla była stale powiększana. W roku 1989 wzniesiono na dziedzińcu Napoleona III charakterystyczną szklaną piramidę według projektu Ieoh Ming Pei, która stała się oknem na świat podziemnych pomieszczeń a jednocześnie wejściem do muzeum. Budowa tak nowoczesnej formy architektonicznej w otoczeniu starych murów budziła liczne kontrowersje, ale już niedługo potem stała się kolejnym rozpoznawalnym i charakterystycznym obiektem na mapie współczesnego Paryża.