Image

wulkan

Erupcja wulkanu na Bali możliwa w każdej chwili!
2 tygodnie temu

Erupcja wulkanu na Bali możliwa w każdej chwili!

Już przez ostatnie dwa miesiące wulkan Agung na Bali dawał o sobie znać, jednak w zeszłym tygodniu odezwał się ze zdwojoną siłą. Dziś ogłoszono czwarty i zarazem najwyższy poziom alertu, który wskazuje na to, że erupcja wulkanu na Bali może być nieunikniona. Lotnisko na wyspie zostało zamknięte do odwołania, przez co tysiące turystów pozostało bez możliwości powrotu do domu.

Więcej

Wybuch Etny
9 miesięcy temu

Wybuch Etny

Najbardziej aktywny europejski wulkan Etna ponownie daje o sobie znać. Erupcja, która miała miejsce w czwartek 16.03.2017, znów przyciągnęła wzrok całego świata

Więcej

Park Narodowy Yellowstone
6 lat temu

Park Narodowy Yellowstone

wodospad yellowsotne1Park Narodowy Yellowstone położny jest w Stanach Zjednoczonych, na terenie stanu Wyoming, Montana i Idaho. Jest to najstarszy park narodowy na świecie. Park usytuowany jest na rozległym wulkanicznym płaskowyżu, pod którym na głębokości 7-17 km znajduje się komora magmowa. Ustalono również, że 300 km pod ziemią znajdują się silnie stopione skały. W przeszłości dochodziło tu do eksplozji superwulkanu, który powodował rozległe zniszczenia. Przez Park Yellowstone przepływa rzeka o tej samej nazwie Yellowstone. Na  terenie parku znajdują się również słynne gejzery (Old Faithful i Steamboat Geyser), gorące Więcej

Przeszłość wróciła. Puyehue znów ożył.
7 lat temu

Przeszłość wróciła. Puyehue znów ożył.

Chilijski wulkan Puyehue to miejsce bajkowe. Przynajmniej tak je zapamiętałem. By dostać się na szczyt stożka, trzeba wpierw pokonać bujną selwę, która o poranku wręcz kipi energią. Zlane nocnym deszczem trawy oddają to, co pochłonęły. Papugi fruwają między głowami. Co chwila coś przemyka pod nogami. Nad gruntem widać parę nadającą dżunglowemu porankowi iście mistycznego wymiaru. Tak. W ten sposób zapamiętałem szlak na Puyehue. Co jeszcze utkwiło mi w pamięci? Może ta wymowna bezludność. Nikogo na szlaku. Pamiętam, że stożek, który był coraz dalej i coraz, pokryty był białym puchem. Cieniutką warstwą. Grunt nadal był ciepły. A jednak! Ten wulkan wciąż żyje. Przez chwilę przemknęła myśl o tym, że przecież jednak znajduję się na wulkanie. Ale wizja jego ewentualnego wybuchu zdawała się być tak odległa, tak nieprzystająca do rzeczywistości, że wręcz nierealna. Taki relikt przeszłości. Podobnie jak widoczny znad krateru zastygły czarny jęzor lawy. Niczym pomnik. Pamiątka w muzeum. Nieme świadectwo, że kiedyś, coś, może… Faktycznie. Wybuchło. Ale to już dawno. W takim poczuciu traktowałem Puyehue do dziś. Do czerwca 2011 r. Ale jednak stało się.

Więcej

Obszar geotermiczny Wai-O-Tapu
7 lat temu

Obszar geotermiczny Wai-O-Tapu

Jezioro SzampańskieTo w Pogrzebanej Wioska przemiły pan kasjer powiedział nam, że ze stref geotermicznych przeznaczonych do zwiedzania najlepiej pójść do Wai-O-Tapu, bo jest największa, najbogatsza w atrakcje przyrodnicze i przede wszystkim najbardziej kolorowa. Pójście do wszystkich zrujnowało by nasz budżet wyjazdowy, a skoro tubylec poleca to chyba wie co mówi. Nasz wybór padł zatem na Wai-O-Tapu, obszar sejsmiczny położony 28 km na południe od Rotorui. Przedsmak tego, co mniej więcej zobaczymy mieliśmy już w Te Puia, ale rozległość strefy oraz jej barwy miło nas zaskoczyły. Od wejścia do strefy do samego końca towarzyszy nam iście surowy krajobraz – zapadnięte, dymiące kratery, błotne, bulgoczące sadzawki, kipiące wody i dymiąca z ziemi para. Krzemionkowe tarasy, wielobarwne, musujące jeziora i niewielkie kolorowe oczka wodne, a także wszechobecny zapach siarki to główne atrakcje tego miejsca. Nad wszystkim króluje jednak regularnie wybuchający gejzer Lady Knox. Codziennie o godzinie 10.15 woda tryska na wysokość 20 m, a środkiem wspomagającym ten niezwykły pokaz jest odrobina mydła wrzucana do jednej z komór gejzeru. Nie jest to wprawdzie naturalny gejzer, bowiem jego „geneza” sięga początku XX wieku, kiedy to odkryto niezwykłe właściwości wydobywającej się w tym miejscu gorącej wody. Więcej

Mniejszy brat sławnej Góry
7 lat temu

Mniejszy brat sławnej Góry

zdjecie-MeruMoja koleżanka weszła wczoraj na Mount Meru, dziesiątą pod względem wysokości (4566m n. p. m.) górę na kontynencie afrykańskim, położoną kilkanaście kilometrów od Aruszy w północnej Tanzanii. Ten niedoceniony w związku z sąsiedztwem z Kilimandżaro szczyt jest wart uwagi miłośników gór gdyż jest jednym z niewielu czynnych wulkanów w Afryce (ostatnia erupcja miała miejsce około100 lat temu). Położony w centrum Parku Narodowego Aruszy zachwyca fauną (można zaobserwować około 400 gatunków ptaków) i florą. Oto kilka powodów, dla których warto wybrać Mt Meru: Więcej

Trawers Tongariro
7 lat temu

Trawers Tongariro

Szmaragdowe JezioraJednodniowa ponad 19 kilometrowa, piesza trasa po Parku Narodowym Tongariro uznawana jest za najładniejszą jednodniową wycieczkę na świecie. Obszar parku obejmuje trzy najpotężniejsze wulkany Nowej Zelandii: Tongariro, Ngauruhoe i Ruapehu. Wszystkie z nich są mniej lub bardziej aktywne, a ich ostanie erupcje sięgają ostatniego 100-lecia. Tongariro po raz ostatni wybuch w 1926 roku, Ngauruhoe dał o sobie znać w 1954, kiedy to zanotowano największy wypływ law od czasu systematycznej obserwacji. Trzeciego z nich – Ruapehu –erupcja miała miejsce w 1975 roku i to właśnie on obecnie wykazuje dużą aktywność. W tych okolicznościach „tętniącej życiem przyrody” można spędzić cały dzień, wybierając około 8 godzinny wspomniany już Trawers Tongariro, bądź trzy dni, decydując się na marsz Północną Pętlą Tongariro. Więcej

Mount Tarawera i Pogrzebana Wioska
7 lat temu

Mount Tarawera i Pogrzebana Wioska

zdjęcie wioski po erupcji wulkanuPewnej czerwcowej nocy niespodziewanie wybucha wulkan. Ponad setka ludzi ginie, większości udaje się uciec, a pobliska wioska pogrzebana zostaje pod tonami pyłu, popiołu wulkanicznego i gorącej lawy… Brzmi jak niezbyt wydumana fabuła filmu katastroficznego. To jednak zdarzyło się naprawdę we wspomnianą już czerwcową noc w 1886 roku, kiedy to niespodziewany, silny wybuch wulkanu Mount Tarawera pogrzebał położoną w pobliżu niewielką wieś Te Wairoa. Miejscowość szczyciła się wówczas niezwykłą popularnością ze względu na krzemionkowe (różowe i białe) tarasy znajdujące się na zboczu tegoż właśnie wulkanu. Uważane za „ósmy cud świata” ściągały tłumy turystów z odległych zakątków globu. Więcej

Muzeum Narodowe Te Papa
7 lat temu

Muzeum Narodowe Te Papa

logo Te Papa-odcisk palcaTym z Was, którzy pierwsze kroki na nowozelandzkiej ziemi postawią w Wellington, polecam rozpoczęcie przygody z przyrodą i kulturą tego państwa od wizyty w Muzeum Narodowym Te Papa. Miejsce warte zobaczenia z kilku względów. Po pierwsze, to szansa na wstępne zapoznanie się ze sztuką i kulturą maoryską oraz historią zarówno Maorysów, jak i procesu kolonizacji wysp przez Anglików. Po drugie, pod jednym dachem można obejrzeć wszystkie żyjące lub już wymarłe (np. ptak moa) zwierzęta Nowej Zelandii, w tym największą ośmiornicę, jaką kiedykolwiek widziano. Czterometrowy okaz spoczywa obecnie w akwarium z formaliną. Po trzecie, przed dalszą podróżą można zapoznać się z procesami kształtującymi i rządzącymi  środowiskiem naturalnym Nowej Zelandii. Pokaźna ekspozycja pokazuje jak powstały wyspy, tłumaczy trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, powstawanie tsunami czy działanie gejzerów. Czyli wszystko to, co w Nowej Zelandii jest naturalnym zjawiskiem, nie koniecznie z dalekiej przeszłości.

Na zwiedzanie muzeum należy zarezerwować kilka godzin, a Ci którzy chcieliby obejrzeć je dokładnie nawet cały dzień. Co prawda wejście jest bezpłatne, ale parking tuż przy muzeum trochę kosztuje. Nie jest to suma zawrotna, a pieniądze przeznaczane są na wspomaganie działalności muzeum, więc nie warto szukać innego miejsca postojowego. Więcej

Wulkan Tungurahua ożył
8 lat temu

Wulkan Tungurahua ożył

Autor  •  Ekwador

Jeszcze parę lat temu sytuacja była podobna. Ekwadorski wulkan Tungurahua eksplodował. Położone u niego podnóża Banos zostało całkowicie ewakuowane. Po upływie paru tygodni mieszkańcy wrócili jednak do swoich domów. Sejsmolodzy zalecali przeprowadzkę. Jednak Banos to dla miejscowych turystyczna żyła złota. To tutaj rozpoczyna się rowerowy szlak wzdłuż doliny rzeki Pastaza spływającej w kierunku wiecznie zielonych lasów amazońskich.

Wypożyczalnie rowerów i kładów. Termy. Gorące źródła. Sklepy ze sprzętem turystycznym. Biura organizujące wyprawy na wulkan Tungurahua. W Banos nie ma biedy. I trudno się dziwić lokalnym mieszkańcom, że na pomysł władz sugerujący opuszczenie miasteczka zareagowali pukaniem się w czoło.

Więcej