zdjecie-indżera  

O etiopskiej kuchni słów kilka

zdjecie-indżeraPodstawą etiopskiej kuchni jest indżera. Duży placek o średnicy kilkudziesięciu centymetrów, o szarym, czasami pomarańczowym kolorze, który spożywa się ze wszystkim. Indżera jest również popularnym pokarmem w Somalii, Erytrei, Kenii i w Sudanie. W każdym regionie Etiopii jak i w każdym z państw smakuje nieco inaczej.

 

Indżerę przygotowuje się z teffu (zboże będące podstawową rośliną uprawną w Etiopii), który miesza się z wodą i odstawia na kilka dni by powstała masa mogła sfermentować. Następnie przygotowuje się duże placki (ich średnica może wynosić nawet 50cm), które piecze się na rozżarzonych kamieniach.

 

Indżerę podaje się na dużym półmisku. Jedna lub dwie (w zależności od wielkości naczynia) przykrywają jego dno. Następnie na placki nakłada się mięso (wołowinę, kurczaka), warzywa (groszek, kapustę, szpinak), a środek indżery polewa się ostrym sosem.

 

Zgromadzeni dookoła półmiska goście obmywają ręce. Następnie urywają kawałek placka i chwytają w niego kawałek mięsa bądź też odrobinę warzyw, maczają je w sosie po czym biorą całość do ust. Gospodyni od czasu do czasu dokłada nowe kawałki mięsa lub ubywające warzywa.

 

Indżera najlepiej smakuje z winem miodowym. Ma ono konsystencję likieru o kolorze żółtawo-pomarańczowym. W zależności od regionu smakuje nieco inaczej. Najsmaczniejsze jest w Lalibelii, najgorszej jakości zaś w Addis Abebie. Wino miodowe podaje się w naczyniach przypominających próbówki używane w laboratorium. Nie jest to alkohol, który daje się lubić po pierwszym łyku, choć z każdym kolejnym jest coraz smaczniejsze.



ciastko  

Tunezja na słodko

Była Tunezja na ostro, pora więc powiedzieć kilka słów o tunezyjskich słodyczach. Tunezyjczycy, podobnie jak inni ludzie Orientu lubują się w słodkościach i szczycą się długa tradycją ich wyrobu. Słodycze spożywane są chętnie po każdym posiłku, a czasem nawet zamiast niego. Tunezyjczycy (podobnie jak Włosi czy Francuzi) często jedzą śniadanie na słodko. Jakiś rogalik, słodka bułka, dżem i ciastko. Do tego piekielnie słodka herbata i gotowe. Dla mnie nie do przełknięcia z rana a tu norma. Jak to mówią- co kraj to obyczaj ;-)

Wśród tradycyjnych słodyczy tunezyjskich wymienić muszę: mlabbis, kaak, kaaber, halkoom, loukoum, makhroud, rożki gazeli,


pomarancze  

Tunezja na słodko cz. II (ta zdrowsza)

W Tunezji rolę słodyczy pełnią też owoce (zarówno świeże jaki suszone). Z racji klimatu świeże owoce dostępne są tu praktycznie cały rok. Oj, tylko im pozazdrościć! Zimą (tak, tak zimą) dojrzewają cytrusy oraz daktyle. Można więc do woli zajadać się pomarańczami, mandarynkami i innymi owocami. Z wiosną pora przerzucić się na wiśnie (czereśnie), morele, śliwki oraz arbuzy i melony. Z tymi wiśniami i czereśniami to muszę przyznać mam niejaki problem, bo w Polsce sprawa jest jasna wiśnia (kwaśna), czereśnia (słodka). Natomiast wszędzie indziej na świecie, gdzie poruszałam ten temat pojawiały się problemy, bo rozróżnia się więcej typów „wiśni”, która pod jedną nazwą może być kwaśna, lekko kwaśna, słodka lub bardzo słodka…


tunezja_worki  

Tunezyjskie przyprawy

Zostańmy jeszcze na chwilę przy kuchni tunezyjskiej i bogactwie jej smaków. Jej różnorodne (choć głównie wyczuwalny jest smak ostry) smaki pochodzą od różnorodnych przypraw, których Tunezyjczycy stosują całą masę. Dzisiaj, więc krótko o przyprawach.

O tym jak ważne są przyprawy w kuchni tunezyjskiej przekonał się każdy, kto był kiedykolwiek na tradycyjnym bazarze tzw. suku. Wystarczy przejść się między straganami żeby zobaczyć (i zadziwić się) wielością oferowanych tam towarów. Czasem aż oczy bolą od


jedzenie2  

Jak jeść w Tunezji…?

…żeby się najeść i jednocześnie nie obrazić gospodarzy ;)

 

W dużych turystycznych miastach, gdzie w restauracjach jadają głównie turyści wystarczy znać podstawowe zasady dobrego zachowania przy stole. Jeśli jednak przyjdzie nam spożywać posiłek na prowincji w tradycyjnym domu, zwłaszcza w głębi kraju, warto znać kilka zasad tunezyjskiego stołowego savoir-vivre’u.

 

Po pierwsze trzeba wiedzieć, że posiłek rozpoczyna zawsze najważniejsza osoba w domu.


obiadokolacja  

Tunezja na ostro cz.II

Drugim filerem kuchni tunezyjskiej jest niewątpliwie kasza kuskus. Tradycyjnie kasza ta powstawała jako produkt uboczny mielenia pszenicy w prymitywnych żarnach. Obecnie kuskus produkuje się bardziej zaawansowana metoda przemysłową ;-) W Tunezji kuskus przyrządza się na parze w specjalnym garnku (na dole gotuje się często mięsny gulasz), a serwuje się zazwyczaj w dużym glinianym naczyniu przypominającym nasza dużą salaterkę. Kuskus stanowi idealny dodatek do gulaszów i sosów mięsnych oraz sałatek.


rynek-przyprawy  

Tunezja na ostro cz.I

Jak myślę sobie o kuchni Tunezji to trzy określenia przychodzą mi do głowy: chleb do wszystkiego, bardzo ostra i dużo, dużo mięsa. Prawdą jest, że tunezyjskie przysmaki należą do najbardziej pikantnych na świecie, a podstawowym składnikiem wielu dań jest zabójczo ostra pasta o łagodnej nazwie harissa. Pasta ta powstaje ze zmielonych papryczek chilli oraz przypraw (czosnku, kminku i soli). Ulubioną przekąską Tunezyjczyków jest świeży chleb (lub pszenna bulka) skropiony oliwą i cytryną, który maczany jest w owej paście. Swoją drogą nie zdziwcie się, że pieczywo podawane jest jako zagryzka do (prawie) każdego dania.


pina colada  

Dominikańskie przysmaki z Karaibów

Owoc morzaDominikańska wersja kuchni karaibskiej jest mieszanką tradycji kulinarnych hiszpańskich kolonizatorów, niewolników afrykańskich oraz rdzennych mieszkańców – Tainów. Potrawy opierają się na zbożach i roślinach strączkowych, mięsie i warzywach. Oczywiście nie może też zabraknąć tropikalnych owoców i owoców morza. Wszystko doprawiane jest przeróżnymi sosami i aromatycznymi przyprawami.

Narodową potrawą jest bandera dominicana, składająca się z ryżu, czerwonej fasoli, wieprzowiny, manioku, batatów i smażonych bananów. Barwami przypominać ma flagę dominikańską – stąd nazwa. Charakterystyczna jest również sanocho, czyli treściwa zupa oparta na kilku rodzajach mięs i warzywach strączkowych.


georges  

Tawerna Seven St. Georges

Zdjęcie-Cypr-mezeTradycyjnych potraw cypryjskich można spróbować w tawernie Seven St. Georges mieszczącej się przy jednej z bocznych uliczek Yeroskipos, kilka minut jazdy samochodem od Pafos.
Specjalnością zakładu są mezé czyli przystawki. Składniki zmieniają się każdego dnia, dlatego za każdym razem można trafić na inny zestaw potraw. Dobór ingrediencji zależny jest od pory roku czyli od tego co aktualnie rośnie w ogródku.

Kelner przynosi jedzenie do stolika tak długo, aż klient poczuje się najedzony i zakomunikuje to werbalnie.