Argentyna - nagie Buenos  

Nagie Buenos Aires?

Być może warto zarezerwować sobie początek lipca na wizytę w Buenos Aires. Według obietnic co poniektórych w przypadku ewentualnego triumfu Argentyny na rozgrywanym właśnie Mundialu będzie tam bardzo gorąco.

Wyobrażacie sobie Plaza de Mayo z biegającym wokół niego kompletnie nagusieńkim Diego Maradoną? Muszę przyznać, że ja jakoś nie potrafię. ;) A taką właśnie obietnicę złożył w przypadku triumfu Albicelestes selekcjoner drużyny narodowej.


Argentyna - Plaza de Mayo  

Generał Bignone skazany za juntę

W Argentynie zawrzało. Od paru dni życie polityczne skupia się wokół najgłośniejszej w ostatnich latach rozprawy sądowej. Przed Sądem Najwyższym postawiono bowiem ostatniego przywódcę argentyńskiej junty wojskowej – generała Reynaldo Bignone.

O zarysie historycznym wojskowego reżimu na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych już pisałem niejednokrotnie. Tortury. Porwania. Zsyłki. Terror. Przemoc. Kilkanaście tysiące zaginionych. I co najgorsze – współczesna spuścizna w sercach dzisiejszych Argentynek. Większość matek wciąż nie wiem, jaki los spotkał ich synów, mężów, ojców.


 

Odnalazł syna po 32 latach

Nie tak dawno pisałem o milczących marszach matek na Plaza de Mayo w Buenos Aires. Pisałem o latach wojskowego reżimu, o prześladowaniach. O tym, że szacuje się, iż zaginęło wówczas 30 tysięcy młodych mężczyzn.

Od tygodnia Argentyna żyje historią Abela Pedro Madariagi. To ojciec zaginionego przed 32 laty chłopca. Wówczas wojskowi porwali ciężarną żonę Abela. Wkrótce potem z rąk żołnierzy straciła życie. Osieroconego syna oddano zaś w ręce rodziny jednego z żołnierzy. Dziś wychodzi na jaw, że dziecko było przez przybranego ojca molestowane seksualnie.


Argentyna - Plaza de Mayo  

Echo przeszłości

Plaza de Mayo. Nasz kolejny cel. Panuje tu specyficzna atmosfera. To tutaj zbierają się matki zaginionych w czasach żołnierskiej rewolty. Wszystko stanowi echo argentyńskiej polityki lat osiemdziesiątych Kiedy w 1976 roku władzę w kraju przejęło trzech generałów: Videla, Massera i Agosti, było już jasne, że w Argentynie zaczyna się okres reżimu wojskowego. Rozpoczęły się prześladowania. Z każdym dniem przybywało zaginionych – przede wszystkim młodych ludzi. Nikt nie mógł czuć się bezpieczny. Represje mnożyły się.