Peru - trzesienie ziemi w dżungli  

Zatrzęsło pod Amazonią!

Magnituda wstrząsów zależnie od agencji geologicznej szacowana na 6,8 do 7,0 w skali Richtera. Tak silne trzęsienie ziemi miało miejsce dwa dni temu w Peru. Nowością w sejsmicznej historii tego kraju jest fakt, że epicentrum trzęsienia znalazło się we wschodniej części kraju, pokrytej wiecznie zielonymi lasami Puszczy Amazońskiej. Dotychczas gro trzęsień w Peru miało miejsce w okolicach Limy oraz na wyżynach, gdzie siłą rzeczy zlokalizowane są stożki wulkaniczne, efekt subdukcji (w bardzo dużym uproszczeniu: strefy podsuwania się płyty oceanicznej pod kontynentalną). Tym razem zatrzęsło pod dżunglą.


Chile_Puyehue  

Przeszłość wróciła. Puyehue znów ożył.

Chilijski wulkan Puyehue to miejsce bajkowe. Przynajmniej tak je zapamiętałem. By dostać się na szczyt stożka, trzeba wpierw pokonać bujną selwę, która o poranku wręcz kipi energią. Zlane nocnym deszczem trawy oddają to, co pochłonęły. Papugi fruwają między głowami. Co chwila coś przemyka pod nogami. Nad gruntem widać parę nadającą dżunglowemu porankowi iście mistycznego wymiaru. Tak. W ten sposób zapamiętałem szlak na Puyehue. Co jeszcze utkwiło mi w pamięci? Może ta wymowna bezludność. Nikogo na szlaku. Pamiętam, że stożek, który był coraz dalej i coraz, pokryty był białym puchem. Cieniutką warstwą. Grunt nadal był ciepły. A jednak! Ten wulkan wciąż żyje. Przez chwilę przemknęła myśl o tym, że przecież jednak znajduję się na wulkanie. Ale wizja jego ewentualnego wybuchu zdawała się być tak odległa, tak nieprzystająca do rzeczywistości, że wręcz nierealna. Taki relikt przeszłości. Podobnie jak widoczny znad krateru zastygły czarny jęzor lawy. Niczym pomnik. Pamiątka w muzeum. Nieme świadectwo, że kiedyś, coś, może… Faktycznie. Wybuchło. Ale to już dawno. W takim poczuciu traktowałem Puyehue do dziś. Do czerwca 2011 r. Ale jednak stało się.


Chile-trzesienie ziemi  

W Chile znów trzęsie

5,3 w skali Richtera. Taką siłę miało trzęsienie ziemi, które 16.09. (tj. w czwartek) nawiedziło środkowe i południowe Chile. Agencje donoszą, że tym razem prawdopodobnie obyło się bez ofiar. Nadal jednak prowadzone są poszukiwania i szacowanie strat.

Według komunikatu Krajowego Biura ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, wstrząsy nastąpiły o godzinie 12.37 lokalnego czasu. Wszystko trwało 25 sekund. W niektórych miastach, jak Rancagua i Talca, mieszkańcy, pamiętając niedawny kataklizm, który wyrządził wielkie szkody, uciekli z domów i chronili się na otwartej przestrzeni w obawie przed następnymi wstrząsami. Nieco mniejszą siłę odczuwali mieszkańcy stolicy, Santiago. Tam wstrząsy miały siłę 3 stopni.


ulica po trzęsieniu ziemi  

Trzęsienie ziemi w Nowej Zelandii

ulica po trzęsieniu ziemiW sobotę 4.09 o godzinie 4.30 rano czasu lokalnego doszło w Nowej Zelandii do potężnego trzęsienia ziemi. Miało ono siłę ok. 7,1 w skali Richtera, natomiast epicentrum znajdowało się niedaleko miasta Christchurch, drugiego co do wielkości miasta Nowej Zelandii (ok. 370 000 mieszkańców).

Miasto zostało poważnie zniszczone, ucierpiało ponad 500 budynków, natomiast szkody oszacowano na około 1,5 billiona dolarów. Poważnie ranne zostały jedynie dwie osoby. Mówi się, że brak ofiar śmiertelnych to cud. Wytłumaczyć to można jedynie wczesną porą (brak przechodniów na ulicach) oraz bogatym „doświadczeniem” Nowej Zelandii.


Ekwador - wulkan Tungurahua  

Wulkan Tungurahua ożył

Jeszcze parę lat temu sytuacja była podobna. Ekwadorski wulkan Tungurahua eksplodował. Położone u niego podnóża Banos zostało całkowicie ewakuowane. Po upływie paru tygodni mieszkańcy wrócili jednak do swoich domów. Sejsmolodzy zalecali przeprowadzkę. Jednak Banos to dla miejscowych turystyczna żyła złota. To tutaj rozpoczyna się rowerowy szlak wzdłuż doliny rzeki Pastaza spływającej w kierunku wiecznie zielonych lasów amazońskich.

Wypożyczalnie rowerów i kładów. Termy. Gorące źródła. Sklepy ze sprzętem turystycznym. Biura organizujące wyprawy na wulkan Tungurahua. W Banos nie ma biedy. I trudno się dziwić lokalnym mieszkańcom, że na pomysł władz sugerujący opuszczenie miasteczka zareagowali pukaniem się w czoło.


Chile - flaga  

Chile jest większe

Trzęsienie ziemi, jakie nawiedziło ostatnimi czasy środkowe Chile przyniosło olbrzymie straty. Jak oszacowali właśnie pracownicy stowarzyszenia brytyjskich ubezpieczycieli, wszystkie wnioski o odszkodowanie w Chile wyniosą 1,4 mld dolarów. Jak się jednak okazuje, kataklizm przyniósł także jakiś tam pozytyw. Przynajmniej statystyczny.

Okazuje się bowiem, że jedną z jego konsekwencji było… powiększenie się terytorium tego kraju. I to w takim stopniu, że zaistniała konieczność opracowania od nowa map katastralnych niektórych obszarów. Pisałem już swego czasu o przesunięciach poszczególnych miast Ameryki Południowej. Ostatnie wyniki chilijskich geologów, geodetów i kartografów wskazują, że całe Chile powiększyło się o blisko 1,5 km kw. To całkiem sporo…


Chile - trzesienie ziemi  

Chilijska ziemia dalej trzęsie

Chilijska ziemia nie daje spokoju jej mieszkańcom. Jeszcze nie uprzątnięto skutków poprzedniego trzęsienia ziemi w środkowej części kraju, a już kolejne nawiedziło teren zachodniego wybrzeża południowoamerykańskiego wybrzeża.

Trzęsienie ziemi charakteryzowało się siłą 6,4 stopni w skali Richtera. Amerykański Instytut Geofizyczny wskazuje jako epicentrum na obszar położony w odległości ok. 558 km na południowy zachód od Santiago i 110 km na północny zachód od Temuco na głębokości 10 km. To te same tereny, które dwa miesiące temu poniosły najboleśniejsze straty wskutek silnych wstrząsów i fal tsunami. Zginęło wówczas 486 osób a straty materialne wyniosły 30 mld dolarów. Tym razem, nie ma jeszcze informacji o ofiarach i stratach materialnych.


 

Kolejne niewielkie trzęsienie ziemi

Kolejne niewielkie trzęsienie ziemi zarejestrowane w południowej Bułgarii. Trzęsienie miało siłę 3,5 stopnia w skali Richtera. Podobnie jak trzęsienie z 27 kwietnia również i to nie było odczuwalne przez człowieka. Było jednak zarejestrowane przez czuły sejsmograf. Epicentrum trzęsienia położone było ok. 110 km na południe od Sofii. Trzęsienie było na tyle niegroźne, że nie odnotowano żadnych strat. Eksperci spodziewają się serii kolejnych niewielkich trzęsień.

 

Tak to już jest w przyrodzie, że jak się Matka Ziemia obudzi, to lubi sobie nieco dłużej pomruczeć ;-)


 

Niewielkie trzęsienie ziemi w Bułgarii

We wtorek (27 kwietnia) około godziny 6 rano czasu miejscowego zarejestrowano niewielkie trzęsienie ziemi w Bułgarii. Trzęsienie miało charakter lokalny i osiągnęło siłę 3,2 stopni w skali Richtera. Zgodnie z powyższą skalą wstrząsy o tej magnitudzie są nieodczuwalne dla człowieka, lecz rejestrowane przez sejsmograf. Centrum Sejsmologii Instytutu Geofizyki na Bułgarskiej Akademii Nauk, które zarejestrowało wstrząsy poinformowało, że epicentrum znajdowało się ok. 20 km na południe od Sofii.

Ziemia zatrzęsła się na tyle niegroźnie, że nie odnotowano żadnych strat materialnych. Nie było również rannych.


Chile - mapa przesuniec  

Ameryka przesunięta na zachód

Wszystkie dotychczasowe pomiary geodezyjno-miernicze dokonane na kontynencie szlag trafił. Okazuje się bowiem, że na skutek ostatniego trzęsienia ziemi nie tylko oś planety zmieniła położenie, przez co wszyscy co dzień będziemy tracić 1,26 mikrosekundy, ale także swoje położenia pozmieniały poszczególne miasta Ameryki Południowej.

Rekordową zmianę lokalizacji zanotowało chilijskie Concepcion. Wyliczono, że miasto przesunęło się o ok. 3,5 metra na zachód. Stolica kraju przesunęła się o 28 cm na południowy zachód. Los nie oszczędził także odległego Buenos Aires. Te przesunęło się jednak zaledwie o 2,5 cm na zachód. Zmiany położenia zanotowały także Valparaiso – 28 cm i Mendoza – 13 cm.

Już nic nie będzie takie samo. :)


 

Dzień Kobiet w Turcji, tragiczny w skutkach.

Dziś rano w prowincji Elazig (wschodnia część Turcji) miało miejsce trzęsienie ziemi. Niestety, jest to kolejne, silne trzęsienie ziemi na świecie, odnotowane w ostatnich tygodniach. Zniszczyło wiele domów w co najmniej sześciu wioskach. Poszkodowanych zostało ponad 100 osób, z czego 57 zginęło. Duża część rannych odniosła obrażenia w czasie zbiorowej paniki. Ludzie, by ratować życie, wyskakiwali z okien i balkonów. Wstrząsy sejsmiczne spowodowały zawalenia się minaretów i budynków mieszkalnych. Obserwatoria sejsmologiczne w Turcji oceniły skalę trzęsienia na 6 stopni w skali Richtera. Po głównej fali, nastąpiło 30 wstrząsów wtórnych, z których najsilniejszy osiągnął siłę 5,5. Według relacji świadków, wioski w których trzęsienie ziemi dało o sobie znać są całkowicie zrównane z ziemią. 


 

Trzęsienie Chile

- Spaliśmy tej nocy w camperze na plaży. W pewnym momencie coś zatrzęsło samochodem. „Wredne bachory”, pomyślałam. Przecież niemożliwe, by tak wiało. Gdy wyszłam, moje stopy zapadły się w sypkim żwirze. Myślałem, że się zapadnę.

- Wracaliśmy przez puste, totalnie puste miasta. Wszystko opustoszało. To było tak dziwne. Straszne.

- Już jesteśmy cali. Nie martwcie się o nas.

To tylko nieliczne wrażenia turystów ocalałych z trzęsienia ziemi, jakie nawiedziło wybrzeże środkowego Chile. Wśród nich także dwójki moich przyjaciół. Im także się poszczęściło. Wielu innym nie.

Tego tygodniowy „news” nie mógł dotyczyć czegoś innego. Zdarzyła się tragedia. Nie pierwszy i – niestety – nie ostatni raz. Chilijskie wybrzeże należy do tzw. „ognistego pierścienia Pacyfiku”. To skutek obecnych tutaj stref subdukcji. Oceaniczne płyty (w przypadku tego trzęsienia, chodzi o Płytę Nazca) podsuwają się pod kontynentalne, zagłębiając się w strefę płaszcza ziemskiego płyt kontynentalnych. Na skutek odbywających się tam procesów, następują obsunięcia i uskoki. Ale także powstają wspaniałe stożki wulkaniczne czy gejzery, które z kolei bardzo lubimy oglądać.