Życie mieszkańców Iranu nie jest proste. Chociaż posiadają ogromne ilości ropy naftowej i ubóstwa tu raczej nie widać, brakuje im podstawowych praw człowieka, m.in. wolności… A raczej jest ona dosyć mocno ograniczona przeróżnymi nakazami i zakazami, wymyślanymi przez rząd. 
Przykładowo, według irańskiego prawa, kobiety muszą zakrywać głowy chustą, a także nogi, tułów i ręce. Ponadto nie wolno im malować się zbyt mocno, by nie skupiać na sobie męskiej uwagi. Aby nakaz ten był przestrzegany, powołano w Iranie osobny oddział policji nazywany „Fashion police” albo „Style police”, wyłapujący najczęściej kobiety zbyt mocno umalowane albo pokazujące zbyt dużą ilość włosów. W zależności od statusu materialnego grozi im areszt albo kara pieniężna i podpisanie oświadczenia, w którym obiecują poprawę swego zachowania.
Mężczyźni mają trochę lepszą sytuację – muszą zakrywać jedynie nogi. W bardziej nowoczesnych, zazwyczaj bogatych rodzinach, po wejściu do domu kobiety ściągają chusty i noszą to co chcą, a mężczyźni paradują w szortach. Oczywiście, gdy mają gości, spoza rodzinnego kręgu, muszą odpowiednio się ubrać i zakryć głowę.
Sam kontakt mężczyzn i kobiet jest niesamowicie utrudniony, możliwy prawie że tylko między małżonkami oraz krewnymi. Wedle prawa – dziewczynki od ukończenia 9, a chłopcy 15 roku życia – nie mogą utrzymywać żadnych kontaktów z płcią przeciwną, za wyjątkiem członków rodziny. Zakochani spotykają się potajemnie, w głębokiej tajemnicy nawet przed rodzicami. Nastolatki po kryjomu obdarowują się prezentami i z utęsknieniem czekają na moment, kiedy idąc do szkoły miną swoją sympatię na ulicy. 
To, co wówczas czują świetnie obrazuje krótkie opowiadanie młodego irańskiego pisarza – amatora, piszącego pod nickiem – Kmaev Hadnidi, zatytułowane „Zbrodnia”.
Minęło już ponad pół godziny od kiedy czekał przy oknie wypatrując żeńskiego szkolnego autobusu. W końcu nadjechał. Wysiadła z niego młoda, niewinna dziewczyna i spojrzała w stronę okna. Chłopak pomachał – była to jedyna rzecz, jaką mógł dla niej zrobić, oczywiście bardzo dyskretnie. Ta odpowiedziała uśmiechem i zniknęła w cieniu wysokich ścian budynku…
Okazuje się, że nawet tak niewinne i delikatne zachowanie wobec płci przeciwnej przeszkadza rządowi, którego kolejny projekt przewiduje zmianę godzin lekcyjnych w szkołach, tak by chłopcy i dziewczyny nie spotykali się więcej w drodze do szkoły…